Nie tak swój debiut na ławce trenerskiej ŁKS-u Łódź wyobrażał sobie Tomasz Wieszczycki. Jego drużyna została rozbita w puch i pył przez Ruch Chorzów, a sam szkoleniowiec szukał po meczu każdego możliwego usprawiedliwiania tak wysokiej porażki.
– Nie ustrzegliśmy się błędów. Wyobrażałem sobie, że ten mecz będzie trochę inaczej wyglądał – stwierdził po spotkaniu Wieszczycki. – Pierwsza bramka być może w jakiś sposób ustawiła przebieg spotkania, ale nie do końca. Ruch był lepszym zespołem, solidnie prezentował się w defensywie i ofensywie – dodał.
Popularny „Wieszczu” w bardzo ciepłych słowach wypowiedział się na temat gry architektów zwycięstwa Ruchu, czyli Pawła Abbotta i Arkadiusza Piecha. – Dobra dyspozycja Abbotta, Piecha, który w drugiej połowie może nam trochę odpuścił. My nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na przeciwnika – powiedział.
– Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że pamiętam, jak tłumaczyłem Michałowi Probierzowi odnośnie krycia w defensywie przy stałych fragmentach gry – kontynuował. – Mówiłem, że wolałbym, aby ktoś stał przy drugim słupku. On mówił, że stawiamy jednego. Pech chciał, że tą drugą bramkę straciliśmy właśnie w taki sposób. Gdyby ktoś stał przy drugim słupku, to może by tą piłkę wybił. Taka jest złośliwość losu w życiu i z tym się trzeba pogodzić – zakończył Wieszczycki.
Żałoba narodowa w Polsce. Co z niedzielnymi meczami?
W związku z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie w dniach 8–9 listopada obowiązywać będzie żałoba narodowa. Ekstraklasa wydała oficjalny komunikat w sprawie niedzielnych meczów.
Okazałym zwycięstwem Widzewa zakończyło się spotkanie rozgrywane w ramach 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń tego spotkania!
Sobota pod znakiem przełamań. Oto aktualna tabela Ekstraklasy
Radomiak wygrał z Koroną, Górnik z Wieczystą, Widzew z Pogonią, a Śląsk bezbramkowo zremisował z Piastem. Sprawdź, jak wyniki tych meczów wpłynęły na układ ekstraklasowej tabeli!