Wielki hit w lidze angielskiej dla Manchesteru United
Bez względu na pozycję w tabeli oraz zgromadzone punkty spotkania Arsenalu Londyn z Manchesterem United od zawsze wzbudzają ogromne emocje. Nie inaczej było przed dzisiejszym szlagierem Premier League.
Kibice obydwu drużyn są przyzwyczajeni do tego, że ich zespoły walczą o najwyższe cele. Przed dwunastą kolejką Premier League Arsenal zajmował zaledwie szóste miejsce, natomiast Manchester United plasował się o jedną lokatę niżej.
Kanonierzy na własnym terenie byli chyba delikatnym faworytem. Na pierwszego gola w hicie ligi angielskiej musieliśmy zaczekać aż do 56. minuty. Wówczas Kieran Gibbs przewrócił Wojciecha Szczęsnego. Po chwili na bramkę Polaka uderzał Antonio Valencia, a… Gibbs tak niefortunnie odbił piłkę, że ta wpadła do bramki Arsenalu.
Minimalne prowadzenie Czerwonych Diabłów utrzymywało się przez długi czas. Na pięć minut przed końcem meczu Wayne Rooney wykorzystał sytuację sam na sam i przypieczętował zwycięstwo przyjezdnych. Co prawda w doliczonym czasie gry Arsenal zdobył bramkę kontaktową, ale trafienie Oliviera Giroud nie zmieniło już losów tego meczu.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?