Na otwarcie 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy Widzew podejmował ostatnią w tabeli Miedź. Gospodarze po ładnym trafieniu Bartłomieja Pawłowskiego pokonali beniaminka z Legnicy.
W pierwszej połowie Miedź starała się grać w piłkę oraz narzucić Widzewowi własny styl gry. Niekiedy legniczanie potrafili skonsturować składną i groźną akcję, ale gospodarze pokazywali większą jakość. Szczególnie w ofensywie, ponieważ podopieczni Janusza Niedźwiedza stworzyli sobie kilka naprawdę niezłych sytuacji, z których przynajmniej dwie powinni wykorzystać. Ostatecznie na przerwę schodzili z jednobramkową przewagę. W 8. minucie wynik meczu otworzył Bartłomiej Pawłowski, który sprytnym strzałem z dystansu pokonał Mateusza Abramowicza. 29-letni napastnik nadał piłce takiej rotacji, że ta skozłowała przed bramkarzem i znacznie utrudniła mu interwencję. Przy bramce na 1:0 asystował Serafin Szota, który rozgrywał dziś świetne zawody nie tylko w defensywie, ale również – na przykład przy okazji akcji bramkowej – w linii ataku.
Po zmianie stron obraz meczu wyglądał podobnie, choć Miedź zrobiła się jeszcze groźniejsza. Podopieczni Grzegorza Mokrego postawili wszystko na jedną kartę i za wselką cenę starali się wywalczyć choćby remis. Legniczanie atakowali, lecz łodzka defensywa była dziś nie do złamania. Ostatecznie Widzew utrzymał korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Tym samym zawodnicy Janusza Niedźwiedzia przedłużyli serię meczów bez porażki do sześciu spotkań. Ostatni raz gracze RTS-u ponieśli porażkę na początku września, gdy ulegli Lechowi Poznań (0:2).
Dzisiejsza wygrana daje Widzewowi awans na 2. miejsce w tabeli. Klub z „Serca Łodzi” traci trzy „oczka” do pierwszego Rakowa. Ma natomiast dwupunktową przewagę nad trzecią Wisłą Płock oraz czwartą Legią. Miedź pozostaje na ostatnim miejscu. Beniaminek z Legnicy do tej pory zgromadził na swoim koncie zaledwie sześć punktów. To najgorszy wynik w lidze. Debiut Grzegorza Mokrego nie należy do udanych.
„Atut kibiców nie jest aż tak widoczny”. Trener Legii o Wiśle Kraków
Marek Papszun odniósł się do sytuacji związanej z brakiem kibiców Wisły na niedzielnym meczu przy Łazienkowskiej. Trener Legii zwrócił uwagę na wyjazdowy bilans krakowskiej drużyny, która w czterech takich spotkaniach nie odniosła jeszcze zwycięstwa.
Legia Warszawa i Raków Częstochowa interesują się gwiazdą IFK Norrkoping. W sezonie 2026 wypracował aż 15 asyst w 24 spotkaniach drugiej ligi szwedzkiej.
Trener Cracovii pewny swego. „Jestem przekonany, że będziemy mieć dobre wyniki”
Bartosz Grzelak przekonuje, że Cracovia zmierza w dobrym kierunku, mimo że wyniki nie zawsze odzwierciedlają jej ofensywny potencjał. Trener Pasów nie mówi o panice, lecz o systematycznej pracy i rozwoju zespołu.
Michal Gasparik chce zostać w Górniku Zabrze. „To dla mnie numer jeden”
Michal Gasparik rozpoczął z Górnikiem Zabrze wstępne rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu. Trener przyznaje, że wciąż otrzymuje sygnały zainteresowania z zagranicy, ale jego priorytetem pozostaje praca przy Roosevelta.