Marcin Kaczmarek w burzliwych okolicznościach przechodził z ŁKS do Widzewa Łódź. Kibice mieli mu za złe, że ucieka z tonącego okrętu, on zaś logicznie argumentował, że musi myśleć o rodzinie i przyszłości.
W meczu derbowym strzelił byłemu klubowi gola, teraz zaś spokojny o ligowy byt Widzew sposobi się do meczu z Lechią, czyli rywalem, który wciąż ostro rywalizuje z ełkaesiakami o miejsce w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Czy to oznacza, że sobotni mecz widzewiacy potraktują ulgowo?
– Trzy razy nie! Nie myślę o Lechii ani o nikim innym – zapewnia Marcin Kaczmarek w rozmowie z „PN”. – Gram dla siebie i dla aktualnej drużyny, czyli Widzewa. Proponuje odłożyć na bok moje sprawy z ŁKS, bo one nie mają żadnego wpływu na zaangażowanie w meczu z Lechią. Niech zresztą Lechia, ŁKS i Cracovia martwią się same, nikt im na pewno nie będzie przeszkadzał ani pomagał. Gramy sportowo do samego końca.
W przedostatniej kolejce sezonu 2025-26 błysnęli przede wszystkim gracze Lecha Poznań, Motoru Lublin i Rakowa Częstochowa. Ponadto w naszej jedenastce kolejki znalazło się także miejsce dla przedstawicieli Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa oraz Korony Kielce.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.