Zasłużone zwycięstwo odniósł w sobotę Widzew Łódź. W meczu 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy podopieczni Radosława Mroczkowskiego pokonali Jagiellonię Białystok 3:0.
Nie minęło jeszcze 180 sekund, a łodzianie już cieszyli się z pierwszego gola. Sprzed pola karnego uderzał Okachi, piłka jeszcze odbiła się od głowy jednego z zawodników Jagiellonii. To zupełnie zmyliło Słowika, który skapitulował już na samym początku spotkania. W kolejnych minutach pierwszej połowy przewagę mieli gospodarze, ale przed przerwą nie poprawili dorobku bramkowego.
Co się odwlecze to nie uciecze. W 61. minucie Stępiński bardzo dobrze poradził sobie z trzema defensorami przyjezdnych i po uderzeniu z kilku metrów umieścił futbolówkę w siatce. W 74. minucie na listę strzelców wpisał się Łukasz Broź, który wykorzystał dobre zagranie Nowaka.
Widzew mógł w sobotę strzelić więcej goli, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Kolejny dobry występ w barwach łódzkiej drużyny zaliczył dziś Bartłomiej Pawłowski, który tym razem bramki nie zdobył. Łodzianie pokonali białostoczan 3:0.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.