Wiceprezydent UEFA, Sener Erzik odbił piłeczkę w kierunku trenera Realu Madryt, Jose Mourinho, który zdecydował się na ostrą krytykę władz federacji. Zdaniem Erzika Portugalczyk powinien wreszcie dorosnąć i zacząć odgrywać rolę „tego dobrego”.
Mourinho naraził się UEFA po półfinałowej batalii w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie. Królewscy w dwumeczu okazali się słabsi od Barcelony, ale portugalski trener winą za taki obrót spraw obarczył europejską federację, oskarżając ją o spisek przeciwko Los Blancos.
– Mourinho nareszcie znalazł winnego porażki Realu. Nawet nie wiedziałem, że byłem tak dobrym piłkarzem, iż potrafiłem wyeliminować z gry jego drużynę – kpił z The Special One Erzik. Trener Królewskich niedawno wyraził także wątpliwości dotyczące współpracy UEFA z organizacją Unicef, czyli jednym ze sponsorów Blaugrany. – Z Unicefem współpracowałem w czasie, kiedy Mourinho nie wiedział jeszcze, czym jest futbol. Obecnie nie jestem związany w żaden sposób z tą organizacją, ale nawet gdybym był, nie stanowiłoby to żadnego problemu – kontynuował wiceprezydent UEFA.
– Jose Mourinho wyraźnie przesadza. Pamiętam taki film „Dobry, Zły i Brzydki”. Być może nadszedł już czas, żeby Portugalczyk zagrał przez chwilę tego dobrego, bo dwie pozostałe role ma już za sobą – zakończył Erzik.
PAOK bezbramkowo zremisował z Panathinaikosem w lidze greckiej. Spotkanie poprowadził Damian Sylwestrzak, który został skrytykowany przez jedną z drużyn.
Portugalskie media donoszą, że Jorge Mendes, agent Jose Mourinho, miał doradzić swojemu klientowi, aby nie kontynuował kariery w klubie ze stolicy Portugalii.
Żukowski odejdzie z Magdeburga? Dyrektor sportowy odniósł się do sprawy
Mateusz Żukowski jest absolutną gwiazdą na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej spekulacji dotyczących jego przyszłości.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.