Eintracht Frankfurt wygrał z Werderem Brema 2:1 w meczu inaugurującym 11. kolejkę Bundesligi.
Werder wciąż jest w kryzysie, ale mecz we Frankfurcie mógł momentami budzić optymizm z fanach z Bremy. Goście długo byli w piątek zespołem przeważającym i częściej strzelającym, ale brakowało mu skuteczności.
Z trafianiem w bramkę lepiej radził sobie Ante Rebić. Chorwacki zawodnik Eintrachtu w 17. znakomitym technicznym kopnięciem z narożnika pola karnego nie dał żadnych szans Jiriemu Pavlence. Goście wyrównali w 24. minucie za sprawą Niklasa Moisandera. I wielu kibiców spodziewało się remisu, ale w tuż przed końcem podstawowego czasu gry bramkę na wagę trzech punktów dla Eintrachtu zdobył Sebastien Haller.
Eintracht jest niepokonany już od sześciu meczów, dzięki czemu awansował na piątą pozycję w tabeli Bundesligi. Werder z kolei przerwał serię pięciu wyjazdowych remisów z rzędu, ale z pewnością nie o takie przełamanie chodziło bremeńczykom. Werder pozostał więc na przedostatniej pozycji w tabeli.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.