Jak donosi angielska bulwarówka „The Sun”, menedżer Arsenalu Londyn, Arsene Wenger nie zamierza wzmacniać swojej drużyny w trakcie styczniowego okna transferowego. Decyzja Francuza może dziwić, ponieważ od kilku miesięcy zmaga się on z plagą urazów kluczowych graczy.
Poza kadrą „Kanonierów” pozostają obecnie tacy piłkarze jak Bacary Sagna, Thomas Vermaelen, Andre Santos, Kieran Gibbs, Carl Jenkinson, Abou Diaby i Jack Wilshere. Dodatkowo na Puchar Narodów Afryki wyjechali Gervinho i Marouane Chamakh, z których Wenger nie będzie mógł skorzystać przez ponad miesiąc. Mimo tego, Francuz nie zamierza wydawać pieniędzy i chce dograć obecny sezon w takim składzie personalnym, jaki posiada.
„The Sun” spekuluje, że Wenger może jednak jeszcze zmienić zdanie. Kluczem do zimowych wzmocnień Arsenalu ma być niedzielny mecz z Manchesterem United. Kibice zapewne bardzo dobrze mają w pamięci ostatnie srogie lanie, jakie ekipa Sir Aleksa Fergusona sprawiła „Kanonierom” i tego konsekwencję. To właśnie po historycznym 2:8 na Old Trafford Wenger postanowił rozbić bank i w ostatnich dniach letniej przerwy transferowej sprowadził do klubu kilku nowych piłkarzy.