1 kwietnia 2015 roku to ważna data w kalendarzu FIFA i wszystkich krajowych federacji. Od tego dnia przestają bowiem obowiązywać wcześniejsze regulacje dotyczące funkcjonowania w futbolu menedżerów. Nie będzie już egzaminów ani licencji. Ze słownika ma zniknąć słowo: agent, pojawi się natomiast określenie: pośrednik. Tyle że to nie oznacza, iż na rynku – przynajmniej naszym wewnętrznym – zapanuje wolna amerykanka.
Mino Raiola to jeden z najsłynniejszych menedżerów na świecie
Tak w każdym razie przekonuje – używając przy tym merytorycznych argumentów – dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukasz Wachowski. Sensownie tłumaczy nawet fakt dość późnego (a zdaniem większości licencjonowanych menedżerów, których uprawnienia mają wygasnąć z końcem marca: stanowczo zbyt późnego) zakończenia prac zespołu dostosowującego polskie prawo do dyrektyw wydanych przez FIFA
(…)
Zaproponowane w związkowym projekcie zmiany dotyczą oczywiście nie tylko nazewnictwa. Tyle że po 1 kwietnia, choć de facto pośrednikiem będzie mógł zostać każdy, kto złoży deklarację o niekaralności i nieposzlakowanej opinii, uiści stosowną opłatę – proponowana jest składka w wysokości 1 tysiąca złotych (rocznie) w przypadku osoby fizycznej i 5 tysięcy dla podmiotów prawnych – i zarejestruje się w elektronicznym systemie Ekstranet. Dodatkowo osoby prawne będą musiały przedstawić aktualny wyciąg z KRS.
– Zaproponowaliśmy, aby dotychczas działający na rynku menedżerowie mieli siedem dni na zgłoszenie się do systemu i zarejestrowanie posiadanych umów z zawodnikami. Liczone od momentu wejścia w życie uchwały podjętej przez zarząd PZPN – informuje Wachowski.
Adam GODLEWSKI
Cały tekst można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.