Lech Poznań musi zacząć rozglądać się za następcą Lubomira Satki. Słowak mówi wprost, że nie wiąże swojej piłkarskiej przyszłości z „Kolejorzem”.
Kontrakt Lubomira Satki z Lechem Poznań wygasa wraz z zakończeniem bieżącego sezonu. Wszystko wskazuje na to, że umowa reprezentanta Słowacji z mistrzem Polski nie zostanie przedłużona. Sam zainteresowany opowiedział wprost o swoich planach.
„Na razie nie rozpoczęliśmy rozmów z klubem. W Lechu gram czwarty sezon, wchodzę w idealny wiek dla stopera. Nie ukrywam, że po tylu latach spędzonych w Poznaniu chciałbym spróbować czegoś innego. Mam swoje ambicje, marzenia. Zobaczymy” – powiedział Satka w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Słowak ujawnił również, że chciał zmienić barwy klubowe już podczas zeszłego okienka transferowego, jednak ostatecznie transfer nie doszedł do skutku. „W klubie wiedzą, jak patrzę na swoją karierę. Chciałem odejść w letnim oknie, czułem, że to idealny czas na coś nowego i zmianę otoczenia. Były oferty z ligi top 5 w Europie”.
„Znalazł się chętny, który dawał bardzo, bardzo dobre pieniądze. Do transferu nie doszło. Wtedy byłem rozczarowany, ale patrząc na to, co przeżyłem w Lechu w tej rundzie, to nie żałuję. Życie tak się potoczyło, że mam kolejne fajne wspomnienia z Poznania” – dodał.
Satka trafił do Lecha w 2019 roku. Słowacki stoper natychmiast stał się ważnym ogniwem poznańskiego zespołu, niejednokrotnie zakładał kapitańską opaskę. Jak dotąd rozegrał dla „Kolejorza” 106 meczów, strzelił 4 gole i zanotował 5 asyst.
To już przedostatnia kolejka tego sezonu w Ekstraklasie. Na start Zagłębie Lubin gra u siebie z Pogonią Szczecin. Kto wygra mecz? Śledź relację meczu NA ŻYWO!
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.