W 2008 roku Legia Warszawa po serii rzutów karnych pokonała w finale Wisłę Kraków i po raz ostatni wywalczyła Puchar Polski. Decydującą „jedenastkę” skutecznie wyegzekwował Jakub Wawrzyniak.
– Po regulaminowym czasie gry utrzymywał się bezbramkowy remis, po dogrywce również było 0:0. O tym, kto zdobył puchar, decydowały rzuty karne, w których wyśmienicie bronił Janek Mucha – dzięki temu udało nam się sięgnąć po to trofeum. Ja strzelałem decydującą „jedenastkę”, ale największe znaczenie miała postawa naszego bramkarza. To tytuł, z którym wiążą się moje najlepsze wspomnienia – już niedługo będzie okazja to powtórzyć – zapowiada obrońca Legii.
Jak dotąd zagrałem tylko w jednym meczu finałowym – z Wisłą Kraków – a moje statystyki to 1:0. W historii Legii dwukrotnie nie udało się pokonać Lecha Poznań w tym najważniejszym meczu, ale mówi się, że do trzech razy sztuka. Mam nadzieję, że to powiedzenie w naszym przypadku się sprawdzi. Przed sezonem wyznaczyliśmy sobie dwa najważniejsze cele – wywalczenie mistrzostwa oraz Pucharu Polski. Niestety nasza postawa w lidze nie jest najlepsza i na tę chwilę gramy tylko o to drugie trofeum. Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do tego spotkania – powiedział przed finałowym starciem z Lechem, Jakub Wawrzyniak.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.