Jakub Wawrzyniak miał w niedzielne popołudnie podwójne powody do zadowolenia. Jego Legia Warszawa wygrała turniej Generali Deyna Cup, a wszystko to stało się w dniu urodzin zawodnika.
– Z każdym meczem widać progres w naszej grze. Zawsze jest trochę niepokoju, jeśli nie ma pewności co do tego, jak będzie wyglądała defensywa – mam na myśli możliwe odejście Bereszyńskiego lub Kuciaka. W pewnym momencie gotowa do gry była tylko czwórka obrońców – powiedział Wawrzyniak.
– Ja osobiście nie jestem zmęczony, wręcz przeciwnie – jestem głodny gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Na pytanie o to, co zostało jeszcze do poprawy w naszej grze, wyczerpująco może odpowiedzieć cały sztab szkoleniowy – kontynuował.
Zdaniem „Rumianego” wszystkie błędy z gry Legii można usunąć przez te kilka dni pozostały do najbliższego spotkania. – Nie chcę oceniać postawy kolegów i drużyny. Mamy jednak jeszcze dziesięć dni do następnego meczu, więc na pewno będzie jeszcze okazja, żeby poprawić mankamenty. Oczywiście nikt nie wyobraża sobie odpadnięcia już w następnej rundzie, musimy pokazać umiejętności na boisku.
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.