W czwartkowy wieczór o 21:00 rozpocznie się spotkanie o pierwsze trofeum na arenie europejskiej w nowym sezonie. W starciu o Superpuchar Europy zmierzą się Bayern Monachium z Sevillą.
Lewandowski i Bayern znów będą cieszyć się z triumfu?
Bayern jest zdecydowanym faworytem czwartkowego starcia. Monachijczycy w imponującym stylu wygrali zakończoną w sierpniu Ligę Mistrzów, a nowy sezon rozpoczęli równie efektownie. W miniony weekend w pierwszej kolejce Bundesligi Monachijczycy zmiażdżyli Schalke, wygrywając 8:0. Na ten moment wydaje się, że nie ma drużyny, która byłaby w stanie zatrzymać podopiecznych Hansiego Flicka i Bayern w pojedynku z Sevillą zamierza potwierdzić swoją dominację.
Dla Sevilli mecz z Bayernem będzie otwarciem nowego sezonu. Spotkania z dwóch pierwszych kolejek hiszpańskiej La Liga zostały przełożone, więc forma ekipy z Andaluzji przed meczem o Superpuchar pozostaje sporą niewiadomą. Niepewność jest tym większa, gdyż w Sevilli zabraknie m.in. Evera Banegi, czyli kluczowej postaci w układance Julena Lopeteguiego, która poprowadziła hiszpańską ekipą do sierpniowego triumfu w Lidze Europy. Z drużyną pożegnał się także inny z ważnych zawodników Sergio Reguilon.
Czwartkowy mecz w Budapeszcie stanowi więc oficjalne otwarcie nowego sezonu w Europie. Murowanym faworytem spotkania jest Bayern, który zechce dołożyć do swojej gabloty kolejne trofeum.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?