PRZEGLĄD PRASY. W środę o godzinie 17:00 rozpocznie się we Wrocławiu mecz Śląsk Wrocław – Borussia Dortmund. W spotkaniu na pewno weźmie udział Łukasz Piszczek. Niestety występ Jakuba Błaszczykowskiego stoi pod ogromnym znakiem zapytania i wszystko wskazuje na to, że Kuba spotkanie zobaczy z wysokości ławki rezerwowych.
– To jasne, że jeżeli gram w Polsce, traktuję mecz wyjątkowo – mówi Piszczek na łamach Przeglądu Sportowego. – Cieszę się, że do takich spotkań w naszym kraju dochodzi coraz częściej. To znak czasów. Przecież byłem już na podobnych meczach towarzyskich z Lechem w Poznaniu i Legią Warszawa. Pewnie, że wolałbym tu przyjeżdżać na mecze pucharowe, mam nadzieję, że przyjdzie i na to pora – dodaje.
Polski as na pewno zagra w tym meczu, niestety dla polskich fanów do pełnej sprawności wciąż nie doszedł natomiast Kuba Błaszczykowski, więc on na boisku się najprawdopodobniej nie pojawi. Nawet mimo tego, że we wtorek organizator meczu mówił, że postara się wynegocjować ze BVB choć kilkuminutową obecność Kuby na murawie.
Piszczek w wywiadzie dla PS odniósł się także do życia w Dortmundzie bez Roberta Lewandowskiego. – Wkrótce się przekonamy. A tak zupełnie poważnie – nie ma ludzi niezastąpionych. Trener Klopp już szykuje następców – mówi Piszczek.
– Przecież to dopiero przedbiegi przed prawdziwym graniem. Pamiętam, że Robert też nie był asem drużyny od samego początku, też potrzebował czasu, zanim stał się czołowym snajperem Bundesligi. Immobile potrzebuje czasu, jak każdy. A tak w ogóle, to nasza drużyna się zmienia. Niemożliwe, żeby od razu wszystko zadziałało, jak w starym zespole. A w środę będę zadowolony, jeśli nie stracimy gola, bo zawsze warto pracować nad solidnością w obronie – dodaje polski obrońca.
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.