Jakiś czas temu we włoskich mediach pojawiły się informacje o możliwym powrocie Kamila Glika do Seria A. Chrapkę na jego usługi mają mieć takie kluby jak Torino, gdzie grał już w przeszłości, a także Lazio Rzym. Jak do tych spekulacji podchodzą w Monaco?
W Monte Carlo nie obawiają się odejścia Kamila Glik (fot. Łukasz Skwiot)
Wciąż aktualni mistrzowie Francji nie przejmują się plotkami i wszystko wskazuje na to, że nie myślą o pozbywaniu się tak ważnego ogniwa swojej drużyny. – Takie doniesienia nie robią na mnie żadnego wrażenia – powiedział Wadim Wasiljew, wiceprezydent Monaco, cytowany przez „RMC Sport”.
– Nie zamierzamy sobie zaprzątać głów plotkami. Słyszałem już o tym, że z Monaco mają się pożegnać Fabinho, Glik, a nawet trener Jardim. Wszystko to informacje wyssane z palca – dodał Wasiljew.
Włoskie media poinformowały, że Torino i Lazio są skłonne wydać nawet kilkanaście milionów euro, by przekonać Monaco do sprzedaży reprezentanta Polski. W świetle słów samego wiceprezydenta klubu z Księstwa, można uznać, że nie ma tematu ewentualnego transferu Glika.
30-letni obrońca trafił do Monaco w lecie 2016 roku z Torino. Polak praktycznie z marszu przebił się do podstawowego składu i dzisiaj trudno sobie wyobrazić formację defensywną mistrza Francji bez niego. Od początku sezonu Glik wystąpił na wszystkich frontach w 40 meczach, w których strzelił cztery gole i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Umowa stopera Monaco obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, a jego rynkową wartość szacuje się na około 20 milionów euro (za transfermarkt.de).
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.