Choć przed warszawską Legią dwa niezwykle ciężkie mecze w Lidze Europy, to Maciej Skorża nie ma co liczyć na wzmocnienia i efektowne transfery. Nawet pomimo pieniędzy ze sprzedaży Ariela Borysiuka.
W Warszawie mówi się nieoficjalnie, że Skorża padł ofiarą losowania fazy pucharowej Ligi Europy. Gdyby bowiem Legia wylosowała słabszego rywala, który byłby bardziej w zasięgu niż Sporting, szefostwo klubu może do kasy by sięgnęło. W takim jednak przypadku ewentualne wzmocnienia czynione specjalnie przed Ligą Europy wydają się mijać z celem.
Tyle tylko, że Legia wyraźnie osłabiła się sprzedając Borysiuka. Bo o ile zdrowi pozostają Vrdoljak i Gol, wszystko jest OK. Gdy jednak jeden z nich złapie kontuzje, zaczną się poważne kłopoty.
Szefostwo klubu uznało jednak, że Skorża skład musi łatać takimi zawodnikami, którzy już teraz są w jego zespole.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.