Bayern Monachium w środowy wieczór upokorzył Lille OSC. Bawarska drużyna wygrała aż 6:1, a najbardziej zadowolony po spotkaniu był z pewnością Claudio Pizarro.
Po dobrej grze w Werderze Brema Pizarro latem tego roku po raz drugi w swojej karierze związał się z Bayernem Monachium. Peruwiański napastnik miał wielkie nadzieje z powrotem do Bawarii, ale początek sezonu był dla niego po prostu słaby.
Do tej pory Pizarro w Bundeslidze grał głównie ogony. W Lidze Mistrzów również miał problemy z regularną grą. Jednak w środę po raz drugi w obecnym sezonie Peruwiańczyk rozegrał całe spotkanie. Trenerowi za zaufanie odwdzięczył się w najlepszy z możliwych sposobów.
W meczu z Lille OSC Pizarro w zaledwie piętnaście minut strzelił trzy gole. Ostatecznie Bayern wygrał aż 6:1. Dla doświadczonego napastnika były to pierwsze gole w Lidze Mistrzów od grudnia 2010 roku. – Jestem bardzo zadowolony. Mam nadzieję, że będziemy dalej tak grać – powiedział krótko po spotkaniu bohater Bayernu.
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.