Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała w pierwszym spotkaniu IV rundy eliminacji Ligi Europy z Glasgow Rangers. – Gdybyśmy byli mniej odważni, skończylibyśmy jak Midtjylland – powiedział po meczu trener AleksandarVuković.
– Nie o wszystkim może decydować Rangers. Piłka to gra dwóch zespołów i wiele jest uzależnione od obu stron. Nie jest łatwo strzelić gola Szkotom, a mieliśmy kilka sytuacji. Moim zdaniem nasz występ był bardzo odważny, i to pod każdym względem – skomentował szkoleniowiec. – Za nami bardzo trudne spotkanie, jakiego się spodziewaliśmy. Niecodziennie w Warszawie możemy zobaczyć mecz piłki nożnej na takim poziomie. Przyjechała do nas klasowa drużyna, ale dorównywaliśmy rywalom w każdym elemencie. Nie byliśmy słabsi. Były momenty przewagi rywali, ale my też kontrolowaliśmy fragmentami spotkanie, szczególnie w drugiej połowie. Mamy najlepszy remis z możliwych.
Legia w tym sezonie nie straciła jeszcze gola w europejskich pucharach. Dla wicemistrzów Polski było to siódme spotkanie z rzędu z czystym kontem. – Kiedy jedenastu zawodników mocno pracuje i angażuje się w odbiór piłki, zamykamy możliwość gry rywalowi, to efektem tego jest dobra gra obronna. Dziś możemy być z tego elementu zadowoleni, ale nie lubię takiego dzielenia. Trzeba dobrze bronić, ale także skutecznie atakować, a tu jest kwestia tego, jak gra rywal. Szacunek dla całego zespołu, bo nie pozwoliliśmy przeciwnikom na wiele, a ostatnie mecze Szkotów w ofensywie były solidne.
Jaki zatem scenariusz przewiduje Vuko na rewanż? – Od startu rywalizacji uznajemy Rangersów za faworytów. Niech będzie, że mają szanse w stosunku 60:40 na awans – odpowiedział trener.
Gol w 29. sekundzie! Aż ciężko w to uwierzyć [WIDEO]
Celtic nie dał rady odrobić strat z pierwszego meczu I przegrał w dwumeczu ze Stuttgartem. W drugim meczu wygrał jednak 1:0 po golu Luke'a McCowana w 29. sekundzie.