– Wydawało się, że po artroskopii biodra i po rehabilitacji, już jest wszystko na dobrej drodze, abym wrócił do formy. Potem jednak pierwszy duży wysiłek, czyli spotkanie z Bełchatowem uświadomiło mi, że jednak to nie jest to. Poza dolegliwościami to była też świadomość, że nie daję drużynie tyle, ile powinienem dać – tłumaczył swoją decyzję o zakończeniu kariery Aleksandar Vuković.
– Dzisiaj oficjalnie potwierdziłem, że rozwiązuję kontrakt z Koroną. Jednak zarówno trener, jak i prezes klubu wiedzieli już o tym dużo wcześniej. Decyzja może była podjęta trochę z dnia na dzień, ale ja nie potrzebuję dużo czasu, żeby uczynić trudny krok, do którego jestem w 100 procentach przekonany. Nie byłbym w stanie grać w piłkę na miarę swoich możliwości. Nie mógłbym funkcjonować na boisku, tak jak do tego przyzwyczaiłem siebie i innych – powiedział Vuković.
– Na poważniejsze podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. Już mogę jednak powiedzieć, że jestem zadowolony z tego co osiągnąłem. Najbardziej dumny jestem z tego, jak mnie postrzegają inni ludzie. To jest coś, co zostaje na lata. To jest nawet trwalsze niż niektóre sukcesy i pieniądze, które się zarobi. W tych dwóch klubach w Polsce wszyscy mnie szanują. To co się dzieje z moim telefonem po ogłoszeniu tej decyzji oraz na Twitterze i Facebooku, te słowa i opinie ludzi z Kielc i Warszawy, to jest mój największy sukces – ocenił były już zawodnik Korony Kielce.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.