Po niedawnym starciu Paris Saint-Germain z AS Monaco w finale Pucharu Ligi Francuskiej dużo więcej mówiło się o systemie VAR i kontrowersjach z nim związanych, niż od piłce nożnej. Swoje trzy grosze do tej dyskusji dorzucił Bixente Lizarazu, który użył przy okazji niezwykle obrazowego porównania.
Czy system VAR faktycznie zabija ducha futbolu? (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że podczas wspomnianego spotkania sędziowie – wspomagając się właśnie systemem VAR – anulowali bramkę zdobytą dla Monaco przez Radamela Falcao. Sytuacja miała miejsce przy stanie 2:0 dla PSG i miała olbrzymie znaczenie dla dalszego przebiegu zawodów.
Nieuznany gol był oczywiście szeroko omawiany, a zdaniem Lizarazu technologia, która coraz odważniej wkracza w świat piłki nożnej, po prostu zabija jej ducha i atrakcyjność. – To jak seks bez przyjemności – powiedział były reprezentant Francji.
– W momencie, kiedy zaczynają się fajerwerki, musisz przerwać. Właśnie to czułem na stadionie podczas tego finału. Kibice Monaco wybuchnęli radością po golu Falcao, a po kilku chwilach zostali z niczym. To tragedia. To bardzo frustrujące – dodał Lizarazu.
Zdaniem Francuza, VAR sprawia, że kibice, którzy przychodzą na stadiony przestają być ważną częścią całego widowiska. – To traktowanie ich w taki sposób, jakby w ogóle się nie liczyli. VAR musi być używany w lepszy, bardziej zrozumiały dla wszystkich sposób – zakończył.
Finał Pucharu Ligi Francuskiej zakończył się ostatecznie zwycięstwem PSG (3:0).
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.