Robin van Persie podjął decyzję o zakończeniu swojej sportowej kariery. Jak zdradził sam zawodnik, trwający sezon będzie najpewniej jego ostatnim w zawodowym futbolu.
Znakomity Holender zapowiedział zakończenie kariery (fot. Grzegorz Wajda)
35-letni Holender występował podczas swojej kariery w takich klubach jak Feyenoord Rotterdam, Arsenal, Manchester United i Fenerbahce. Swoje największe triumfy van Persie święcił z ekipą „Czerwonych Diabłów”, z którą wywalczył mistrzostwo kraju i Tarczę Wspólnoty, a także Feyenoordem, z którym udało mu się wygrać Puchar Holandii i Puchara UEFA.
W ostatnich sezonach napastnik miał problemy zdrowotne, a jeśli dodamy do tego zaawansowany wiek, to nie może dziwić, że myśli on o zawieszeniu butów na kołku. – Kiedy skończę grać w piłkę? Najprawdopodobniej po trwającym sezonie – zdradził Holender podczas rozmowy z „BBC”.
– Mogłem zakończyć karierę wcześniej, ponieważ straciłem radość z gry. Nie chciałem jednak odchodzić w ten sposób, a radość z wychodzenia na boisku odzyskałem dopiero w Rotterdamie. Chciałem dać coś temu klubowi od siebie, wnieść do niego to całe doświadczenie, które zdobyłem – dodał.
Oprócz pięknej karty klubowej, Robin van Persie ma za sobą wielką karierę reprezentacyjną. W zespole narodowym „Oranje” rozegrał on 102 mecze, podczas których strzelił 50 goli. Na swoim koncie ma srebrny (2010) i brązowy (2014) medal finałów mistrzostw świata.
W obecnym sezonie 35-latek wystąpił w jedenastu meczach Feyenoordu, w których udało mu się strzelić sześć goli i zapisać na swoim koncie dwie asysty.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.