Robin van Persie może już niedługo wrócić do klubu, z którego wyruszył na podbój europejskiego futbolu. Jak wynika z informacji holenderskich mediów, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że doświadczony napastnik dołączy do ekipy Feyenoordu Rotterdam.
Robin van Persie może przejść do Feyenoordu, jeśli… (fot. Grzegorz Wajda)
33-latek jest aktualnie zawodnikiem Fenerbahce Stambuł, gdzie jednak nie ma już większych szans na regularne występy. W klubie nie widzą dla van Persiego miejsca w swoich planach na przyszłość i chętnie wysłuchają wszystkich ofert w jego sprawie. Chrapkę na skorzystanie z usług Holendra ma właśnie Feyenoord, który jednak niezbyt chętnie zapatruje się na konieczność zapłacenia za napastnika oczekiwanej przez Turków kwoty.
Umowa van Persiego z Fenerbahce obowiązuje jeszcze przez rok i chociaż piłkarz znajduje się na wylocie, to w Stambule liczą, że uda się zarobić na jego sprzedaży przynajmniej kilka milionów. Feyenoord płacić nie chce i czeka, aż napastnik rozwiąże swój kontrakt.
Serwis „vi.nl” podaje, że jeśli tak się stanie, Robin van Persie wróci do Rotterdamu i złoży podpis pod rocznym kontraktem, z opcją przedłużenia go o kolejne dwanaście miesięcy.
Holender był związany z Feyenoordem w latach 1996-2004. W swojej karierze grał on również w Arsenalu, Manchesterze United i właśnie Fenerbahce. W ubiegłym sezonie zagrał on na wszystkich frontach w 39 spotkaniach, w których strzelił 18 goli i zapisał na swoim koncie 5 asyst.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.