Potwierdzają się czwartkowe doniesienia angielskich mediów. Louis van Gaal, menedżer Manchesteru United potwierdził, że podczas meczu z Tottenhamem Hotspur raczej nie postawi na Davida De Geę.
Hiszpański bramkarz był w ubiegłym sezonie niekwestionowaną „jedynką” w Manchesterze. Piłkarz jest jednak od kilku miesięcy łączony z Realem Madryt, a jego przyszłość cały czas stoi pod znakiem zapytania. Van Gaal nie chce na razie stawiać na niepewnego swoich decyzji zawodnika.
– Wiem, że to bardzo trudna sytuacja dla Davida – powiedział holenderski szkoleniowiec. – On musi podjąć w końcu decyzję. Jego problemy są naszymi problemami i wydaje mi się, że w meczu z Tottenhamem De Gea nie zagra. Ja będę miał tym samym kłopot z głowy – dodał.