FIFA
poinformowała, że apelacje do 90-dniowego zawieszenia złożone przez Seppa
Blattera i Michela Platiniego zostały odrzucone. Kara została nałożona na
obecnych prezydentów odpowiednio FIFA i UEFA, po tym, jak pojawiły się
niejasności wokół przelewu opiewającego na 2 miliony franków szwajcarskich,
który z kont FIFA trafił do Platiniego.
Zawieszenie Blattera zostało utrzymane w mocy
Decyzja
ta oznacza, że Blatter nadal nie będzie miał wstępu do siedziby organizacji,
nie może również prowadzić żadnej działalności gospodarczej powiązanej ze
sportem – dopóki sprawa przelewu nie zostanie wyjaśniona, być może pierwsze
wnioski usłyszymy w styczniu. Podobnie jest w przypadku Platiniego, do
zakończenia śledztwa szef UEFA jest wyłączony z działalności europejskiej
centrali futbolu, jego obowiązki przejął wiceprezydent.
O
ile dla Blattera nie ma to już większego znaczenia, o tyle utrzymanie zawieszenia
dla Platiniego oznacza, że nie może on prowadzić kampanii wyborczej
przez zbliżającymi się wyborami następnego prezydenta FIFA. Francuz był
faworytem tego wyścigu, a teraz nawet nie wiadomo, czy będzie w ogóle mógł
wystartować. To zależy rzecz jasna od wyniku śledztwa.
Obaj
panowie mogą się jeszcze odwołać od decyzji FIFA do CAS w Lozannie. Platini
najprawdopodobniej skorzysta z tej możliwości, ponieważ może to przyspieszyć
jego powrót do struktur futbolowych i umożliwić start w wyborach na szefa FIFA.
Ale wcale nie musi. Przy pozytywnym rozstrzygnięciu sprawy przez trybunał w
Lozannie, tematem raz jeszcze zajmie się FIFA, jaką jednak decyzje podejmie –
trudno powiedzieć.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.