FIFA
poinformowała, że apelacje do 90-dniowego zawieszenia złożone przez Seppa
Blattera i Michela Platiniego zostały odrzucone. Kara została nałożona na
obecnych prezydentów odpowiednio FIFA i UEFA, po tym, jak pojawiły się
niejasności wokół przelewu opiewającego na 2 miliony franków szwajcarskich,
który z kont FIFA trafił do Platiniego.
Zawieszenie Blattera zostało utrzymane w mocy
Decyzja
ta oznacza, że Blatter nadal nie będzie miał wstępu do siedziby organizacji,
nie może również prowadzić żadnej działalności gospodarczej powiązanej ze
sportem – dopóki sprawa przelewu nie zostanie wyjaśniona, być może pierwsze
wnioski usłyszymy w styczniu. Podobnie jest w przypadku Platiniego, do
zakończenia śledztwa szef UEFA jest wyłączony z działalności europejskiej
centrali futbolu, jego obowiązki przejął wiceprezydent.
O
ile dla Blattera nie ma to już większego znaczenia, o tyle utrzymanie zawieszenia
dla Platiniego oznacza, że nie może on prowadzić kampanii wyborczej
przez zbliżającymi się wyborami następnego prezydenta FIFA. Francuz był
faworytem tego wyścigu, a teraz nawet nie wiadomo, czy będzie w ogóle mógł
wystartować. To zależy rzecz jasna od wyniku śledztwa.
Obaj
panowie mogą się jeszcze odwołać od decyzji FIFA do CAS w Lozannie. Platini
najprawdopodobniej skorzysta z tej możliwości, ponieważ może to przyspieszyć
jego powrót do struktur futbolowych i umożliwić start w wyborach na szefa FIFA.
Ale wcale nie musi. Przy pozytywnym rozstrzygnięciu sprawy przez trybunał w
Lozannie, tematem raz jeszcze zajmie się FIFA, jaką jednak decyzje podejmie –
trudno powiedzieć.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.