Przejdź do treści
2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

fot. Krzysztof Porebski/PressFocus

Polska Ekstraklasa

Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie

Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.

Jarosław Tomczyk

Ile razy tej jesieni musiał pan jako kapitan potrząsnąć wiślacką szatnią, bo pewnie były takie sytuacje?

Oczywiście, że były, nawet mimo tego, że wszyscy wokół twierdzą, że punktujemy i gramy nad wyraz dobrze – mówi Alan Uryga, kapitan Wisły Kraków.

Ale może właśnie dlatego gracie dobrze, że ktoś czasem drużyną wstrząśnie?

Nie mnie to oceniać, ale zapewne też. Od tego są liderzy, żeby w odpowiednich momentach reagować. Pierwsza taka sytuacja, która przychodzi mi do głowy, to przerwa w Kielcach. Zagraliśmy jedno z naszych najsłabszych 45-ciu minut w tym sezonie i ewidentnie potrzebowaliśmy wstrząsu, tej wyświechtanej męskiej rozmowy. Wtedy było najgoręcej. Potem w Warszawie też było jeszcze trochę takich dodatkowych, innych emocji.

Kto pana wspiera w tych momentach, kiedy trzeba zespół trochę zmobilizować?

Na pewno Raoul Giger. Jest aktywny, ma swoje przemyślenia, często trafne. No i Marcel Łubik który jest osobą charyzmatyczną i mimo młodego wieku potrafi zabrać głos w szatni.

Za wami dwa mecze po przerwie reprezentacyjnej, oba wyjazdowe, z Legią i Widzewem, oba na zero, ale nie z tyłu – z przodu. Z Jordim Sanchezem byłoby łatwiej o bramki?

Może tak, może nie, nie mam pojęcia, to tylko gdybanie. Daleki jestem od takich wniosków czy gdyby był Sanchez albo jakaś inna dziewiątka to te bramki by padły. Tego niestety czy stety się już nie dowiemy. Na pewno po przerwie na kadrę mamy niedosyt nieskuteczności. Zwłaszcza mecz z Widzewem pokazał, że ten mankament, nawet w bardzo jednostronnym meczu, powoduje, że nie zdobywa się kompletu punktów.

Pytam o Sancheza oczywiście nieprzypadkowo, bo trochę pan sobie z nim popolemizował przed kamerami Canal+ po golu strzelonym Śląskowi. Poruszyło pana jego zachowanie po pierwszej bramce, którą strzelił dla Pogoni?

Poszło to szeroko, może gdybym wiedział, że pójdzie aż tak, to bym się na swoją cieszynkę nie zdecydował, bo nie jestem osobą specjalnie medialną, szukającą rozgłosu, a moja twarz wyświetlała się wtedy w internecie wszędzie i z każdej strony. Ale faktycznie, nie ma co ukrywać, poruszyła mnie ta sytuacja. I żeby była jasność, absolutnie nie chodziło o wybór Jordiego i jego decyzję o przejściu do Pogoni. Nie nam to oceniać, to jego życie, kariera, pieniądze i przyszłość. Był w Wiśle trochę ponad pół roku, to nie tak, że kogoś zdradził, z tym nie miałem żadnego problemu. Chodziło mi o to, że zaczepił prezesa Królewskiego, a co za tym idzie też wszystkich nas w klubie. Nie mogłem pozwolić na takie medialne szczypanie prezesa, chłopaków, pracowników i dlatego zdecydowałem się na taki krok. A mówię to jako kibic Wisły i kapitan tej drużyny, to też jest moja rola.

Prezes Królewski podał Sanchezowi rękę w trudnym dla niego momencie. Z panem tez kiedyś negocjował przedłużenie kontraktu w czasie ciężkiej kontuzji i pewnie to osobiste doświadczenie też panem powodowało?

To kolejny aspekt. Wiemy w jakiej sytuacji był Jordi, gdy przychodził w zimie do Wisły, pozostając bez klubu, ale tak samo, gdy latem doszło do przedłużenia jego kontraktu. Umówmy się, wiosenna runda w jego wykonaniu była bardzo słaba. W klubie toczyły się dyskusje czy jest sens, żeby został w drużynie. Powinien o tym pamiętać i zrobić jakiś rachunek sumienia na temat zachowania, którego się dopuścił.

Jakie są wnioski z tej historii?

Nie kreujmy za szybko legend czy wielkich wiślaków z ludzi, którzy są w klubie kilka miesięcy, mają dobry moment, zagrają kilka lepszych meczów i stają się ulubieńcami trybun. Nie twórzmy pochopnie bohaterów

Piłka nożna bazuje na emocjach, ale z takim wynoszeniem na piedestał trzeba chyba bardziej ostrożnie, bo potem całe środowisko jest rozczarowane zachowaniem jakiegoś zawodnika.

Przed Wami pojedynek z Rakowem. Zwykło mówić się o takich spotkaniach, że to może być mecz pułapka.

Jest w tym trochę prawdy. Dobrze weszliśmy w sezon, gramy efektownie, często też efektywnie, u siebie wygraliśmy wszystkie pięć meczów i wszyscy będą oczekiwać, że gładko wygramy kolejny, bo gramy z ostatnim zespołem w tabeli. Jestem przekonany, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie. Drużyna Rakowa ma jakość, jeśli chodzi o zawodników i pewnie jest to kwestią czasu kiedy się obudzą, zaczną punktować i prezentować to, czego wszyscy od nich oczekują, patrząc na personalia i ostatnie lata tego klubu. Chciałbym się oczywiście mylić, ale spacerku w sobotę nie będzie i żeby zdobyć kolejny komplet punktów trzeba go będzie wybiegać i wyszarpać. 

Z czego bierze się dysproporcja w waszym punktowaniu między meczami u siebie i na wyjeździe?

Szczerze mówiąc, zastanawiam się nad tym i wciąż nie doszedłem do żadnych konstruktywnych wniosków. Patrząc na punkty jest bardzo duża różnica, ale jeśli chodzi o grę to już tak nie jest. Oczywiście znalazłbym pewnie dwa mecze, gdy zeszliśmy poniżej poziomu prezentowanego u siebie, ale rozgraliśmy też dobre spotkania i nikt nie mógł wtedy powiedzieć, że jesteśmy inną Wisłą niż na Reymonta. Przykładem chociażby ostatni mecz z Widzewem, w którym zabrakło jednej bramki i już byśmy teraz o tym nie dyskutowali. Dlaczego tak jest – nie wiem, ale wierzę, że temat szybko przestanie być aktualny.

Indywidualnie dla pana to też jest jak dotąd bardzo dobra jesień. Zwycięski gol ze Śląskiem w ostatniej akcji meczu, bramka w końcówce na wagę remisu z Koroną, odbiera pan to jako nagrodę od losu za te trudne momenty znaczone ciężkimi kontuzjami?

Trochę można to tak traktować, ale nie zapominajmy, że za nami dopiero jedna trzecia sezonu i na podsumowania przyjdzie czas. Nie będę fałszywie skromny, oczywiście się z tego cieszę, mam satysfakcję, ale wiem, że w piłce najważniejsza jest pokora. W ciągu miesiąca bardzo wiele może się zmienić, a przed nami i przede mną indywidualnie jeszcze wiele kroków do postawienia.

***

Obszerna rozmowa z Alanem Urygą opublikowana zostanie w tygodniku „Piłka Nożna”, który ukaże się 4 listopada. Kapitan Wisły powie między innymi o tym, czym są dla niego derby z Cracovią, jak znalazł Ekstraklasę po czterech latach nieobecności w niej, co myśli o poziomie sędziowania w lidze, oraz o tym, czy nie irytują go pytania o zakończenie kariery.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”

Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.

PiłkaNożna.pl
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki

Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.

2016.05.14 Nieciecza
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
N/z kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Foto Lukasz Laskowski / PressFocus

2016.05.14 Nieciecza
Football Polish Ekstraklasa season 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Credit: Lukasz Laskowski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew w kryzysie przed hitem z Górnikiem. Stolarski mówi o problemach zespołu

Widzew zmierzy się z Górnikiem Zabrze w piątek, 23 października, o godz. 20:30. Łodzianie są w trudnym momencie sezonu i potrzebują zwycięstwa. Przed spotkaniem z liderem Ekstraklasy trener Mateusz Stolarski wskazał mocne strony rywala i odniósł się do problemów swojej drużyny.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Mateusz Stolarski Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Mateusz Stolarski Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Górnik nie boi się wyjazdów. Gasparik mówi o celu na mecz z Widzewem

Przed nami hit w Łodzi. Widzew zmierzy się u siebie z liderującym Górnikiem Zabrze, który świetnie radzi sobie też na wyjazdach.

2026.10.10 Bialystok 
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
N/z Michal Gasparik
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.10.10 Bialystok 
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
Michal Gasparik
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej