Przejdź do treści
Urugwaj i Meksyk przed meczami z Polską

Polska Reprezentacja Polski

Urugwaj i Meksyk przed meczami z Polską

Ofensywnie grający Meksyk i przechodzący metamorfozę Urugwaj będą najbliższymi rywalami reprezentacji Polski. Pierwsi kadrę przez ostatnie dwa lata solidnie przebudowywali, u drugich miniony rok przyniósł radykalne odmłodzenie. Biało-czerwonych czekają trudne mecze.



Celeste przyjeżdżają do Polski bez Luisa Suareza, brak największej gwiazdy reprezentacji wcale nie powinien być jednak problemem, bo podczas poprzedniego mundialu (po ugryzieniu Giorgio Chielliniego) i Copa America 2015 Urugwajczycy zagrali bez asa, więc ten wariant mają przećwiczony, chociaż bez sukcesu…

Wówczas bez niego polegli, gdyż grali jak z Suarezem, ale bez Suareza. Od jakiegoś czasu selekcjoner reprezentacji Oscar Washington Tabarez szuka jednak innych pomysłów na grę ekipy, którą prowadzi od ponad 10 lat. Ostatnio 70-letni szkoleniowiec na finiszu kariery trenerskiej jeszcze raz zaskoczył wszystkich, przeprowadzając ciekawą transformację drużyny. Urugwaj wreszcie postawił na młodych, a ci ostatnimi laty grali kapitalnie w U-17 i U-20.


TABAREZ NIE PATRZY NA STYL
W Urugwaju, jak w Hiszpanii czy Niemczech, większość graczy pierwszej reprezentacji wywodzi się właśnie z tych drużyn. U Celeste równie długi staż jak Tabareza w drużynie dorosłej, w ekipie młodzieżowej ma selekcjoner Fabian Coito. Zatem każdy zawodnik poniżej trzydziestki przeszedł najpierw szkołę Coito, potem Tabareza, a ci dwaj trenerzy ściśle ze sobą współpracują. Urugwajczycy od dawna hołdują takiej zwartej, zespołowej współpracy, bo jakże inaczej może przetrwać na piłkarskim rynku kraj, który ma raptem trzy miliony trzysta tysięcy mieszkańców? Ilu można wyprodukować dobrych piłkarzy z tak nielicznej populacji? No właśnie, to jest prawdziwy fenomen, Urugwajczycy przekonują, że na ich ziemi wyjątkowo obradza w piłkarskich asów.

Nad Wisłą klasowy napastnik trafia się co trzy dekady, w Urugwaju co kilka lat. Gdy kończyła się kariera Antonio Alzamendiego i Enzo Francescolego, już czekali Ruben Sosa i Daniel Fonseca, po nich Alvaro Recoba i Diego Forlan, za nich wskoczyli Edinson Cavani i Luis Suarez. A przecież mówimy o kraju, gdzie tak naprawdę tylko dwa kluby można nazwać w pełni zawodowymi i dobrze zorganizowanymi organizacjami sportowymi. Reszta to klubiki o poziomie sportowo-organizacyjnym na poziomie polskiej I ligi. Życie piłkarskie toczy się wokół stolicy, o czym najlepiej niech zaświadczy fakt, iż 3/4 klubów z lokalnej ligi pochodzi z Montevideo. Zarobki poza Penarolem i Nacionalem są na poziomie przeciętnym nawet jak na standardy południowoamerykańskie, a każdy szanujący się menedżer z Argentyny, Brazylii czy Meksyku może z łatwością przejąć umowę zawodnika Danubio, Sportingu czy Wanderers. Wystarczy kilkaset tysięcy dolarów, czyli cennik jak w naszej ekstraklasie…

Z tą jednak subtelną różnicą, że niewielki Urugwaj z drugiego końca świata dostarcza do dobrych europejskich klubów więcej zawodników niż mająca ponad 10 razy więcej ludności, leżąca w środku Europy Polska. I to trzeba nazwać prawdziwym cudem, bo baza szkoleniowa w Urugwaju jest naprawdę przeciętna i nie może równać się ze stanem posiadania najlepszych klubów Argentyny i Brazylii. Dość powiedzieć, że w XXI wieku powstał tylko jeden nowy stadion, a i ten nie zdobyłby kwalifikacji do przyjęcia imprezy rangi mistrzostw świata.

Jakimś jednak cudem Tabarez, skrzykując reprezentację kraju, szuka wśród zawodników Barcelony, PSG, Interu Mediolan, Galatasaray, Atletico Madryt, Benfiki, PSV, by nie epatować nazwami takimi jak Celta Vigo, Girondins Bordeaux, Sporting Club Portugal, Boca Juniors albo River Plate. A jakby jeszcze wspomnieć marki poprzednich pracodawców Martina Caceresa, Jorge Fucile czy innych, dopiero zrobiłoby się dreamteamowo. W dodatku cała armada ciekawych zawodników dopiero na podbój kadry się szykuje. „PN” od wielu miesięcy informuje o prawdziwej nowej fali w urugwajskim futbolu – Gaston Pereiro, Federico Valverde, Nahitan Nandez już zaczynają rozpychać się w reprezentacji. Ostatnio wskoczył silny jak tur napastnik Maxi Gomez, a w kolejce czeka jeszcze nastoletni Nicolas Schiappacasse, złowiony przez Atletico Madryt już w wieku 17 lat.

Tabarez widzi ich wszystkich! Odkąd bez Suareza przegrał mundial w Brazylii i Copa America 2015 w Chile, a potem próbując reaktywować wszystkie stare gwiazdy, poległ podczas Copa America Centenario, wie, że do starych nazwisk nie ma już co wracać. Dawna formuła się wyczerpała. A wraz z nią pewna stylistyka, w której jego podopieczni okopali się w latach 2013-16, czyli archaiczne granie długich piłek na szybkich, dynamicznych bombardierów. Urugwajczycy przez lata grali dwójką defensywnych pomocników, którym słowo kreacja najwyżej mogło kojarzyć się z suknią na bal. Środek pola obsadzano drwalami o finezji Thomasa Gravesena, i to dwoma! Krótkie podania, finezyjne rozgrywanie na małej przestrzeni? Takie historie to tylko w starych książkach o reprezentacji Urugwaju z lat 20. i 30. XX wieku.


Nie przypadkiem Gaston Pereiro, tłumacząc zmianę pozycji po przejściu do PSV Eindhoven, rzekł: – Przestawili mnie do ataku, bo jestem zupełnie nienawykły do gry kombinacyjnej z taką liczbą krótkich podań. Muszę się do tego przyzwyczaić. Może to dlatego Mestre Tabarez nie potrzebuje mnie w kadrze? – pytał retorycznie w rozmowie z „Ovacion”.

Od kilkunastu miesięcy wieje jednak wiatr odnowy, a tak naprawdę wszystko zaczęło się, gdy Tabarez zdecydował o wystawianiu w wyjściowym składzie Matiasa Vecino, wtedy jeszcze występującego w Fiorentinie. Dziś pomocnik Interu gra pierwsze skrzypce w drugiej linii, a sekundują mu bardzo młodzi Nandez i Valverde. W odwodzie selekcjoner zostawia sobie 20-letniego Rodrigo Bentancura, 22-letniego Pereiro i 23-letniego De Arrascaetę, cieszącego się zasłużoną renomą w lidze brazylijskiej.

Innymi słowy, biało-czerwoni trafiają na Urugwaj prawie tak ciekawy jak wtedy, gdy Celeste utarli naszym nosa na stadionie w Gdańsku, ogrywając Polaków 3:1. Ale żeby prawdzie oddać sprawiedliwość, Latynosi wcale nie są jeszcze tak znakomicie naoliwioną maszyną i nie przedstawiają monolitu. Ciągle jeszcze widać, że młode wilczki potrzebują asysty i wsparcia, a stare wygi typu Maxi Pereira czy Diego Godin są niekwestionowanymi autorytetami w drużynie. Słusznie mówił kilka miesięcy temu w telewizji Tenfield Ruben Sosa, iż Urugwaj ma uporządkowaną hierarchię, w której zmiany następują w drodze ewolucji i po długim wspólnym marszu. Nic na siłę i żadnych gwałtownych ruchów. Cel to mundial, a nie mecze towarzyskie czy eliminacyjne. Noty za styl niech będą dla Barcelony, Tabarez nigdy stylem się nie przejmował, co więcej, znany jest z tego, że kompletnie ignoruje opinie komentatorów, a o Copa America Centenario 2016 powiedział, że to „cyrk dla Amerykanów, a nie poważny turniej”. Najbliższy mundial będzie jego pożegnaniem z trenerką, więc całe pokolenie piłkarzy z Cavanim i Suarezem na czele będzie miało solidny powód, by zagrać dla mentora – Tabarez to ktoś więcej niż selekcjoner, to Mestre, człowiek będący dla wielu asów dzisiejszego futbolu prawdziwym mistrzem.

DŁUGI ROZBIEG OSORIO
Juan Carlos Osorio jest pierwszym Kolumbijczykiem, który prowadzi reprezentację Meksyku. 56-latek wielkim piłkarzem nie był, chociaż po przejściu do brazylijskiego Internacionalu znalazł się krok od całkiem niezłej kariery zawodniczej. Tak jak w przypadku Jose Nestora Pekermana czy Jorge Sampaolego kontuzja pokrzyżowała mu sportowe plany, ale o rozbracie z futbolem nie było mowy. Osorio dziś jest chyba najlepiej wykształconym selekcjonerem świata z dyplomami z wychowania fizycznego, zarządzania i studiami podyplomowymi w Stanach Zjednoczonych, Anglii i Holandii.

Zanim objął reprezentację, pracował w Premier League, MLS, lidze brazylijskiej, meksykańskiej i oczywiście kolumbijskiej. Kariera w Meksyku początkowo nie układała się najlepiej, zaliczył między innymi kompromitującą porażkę 0:7 podczas ubiegłorocznej edycji Copa America Centenario. Ale ostatecznie Meksyk, zgodnie z tradycją, był najlepszy podczas eliminacji strefy CONCACAF. Jednym z większych sukcesów kolumbijskiego selekcjonera jest nakłonienie na powrót do reprezentacji obu braci Dos Santosów oraz Carlosa Veli. Za kadencji Osorio w kadrze znów grają wszyscy najlepsi, co w XXI wieku wcale taką oczywistością nie było. I można by tak wyliczać zalety Kolumbijczyka jeszcze przez kilka wierszy, ale do tej laurki trzeba wstawić kleksa – bramkarzami Osorio żongluje dosyć swobodnie. Tylko w tym roku powoływał siedmiu, a przez cały dwuletni czas pracy z kadrą dziewięciu goleiros.

Inna sprawa, że kibiców El Tri i tak najbardziej interesuje rozwój kochanego w Meksyku Hirvinga Lozano, kupionego latem przez PSV Eindhoven. Chucky przez lata brylował w Pachuca, wyrabiając sobie markę największego talentu lokalnego futbolu oraz osiągając status ligowej gwiazdy. Napastnik w wieku 22 lat przeszedł do ligi holenderskiej i od razu odpalił – dziewięć goli w ośmiu meczach robi wrażenie. Lozano już podbił serca holenderskiej publiki, jak nic spełnią się przewidywania meksykańskich analityków od dawna wróżących mu karierę w lidze angielskiej lub hiszpańskiej.

Na mecze z Polską i Belgią Osorio powoła więcej młodych postaci, w tym mniej znanych z sukcesów we własnym kraju, za to dających sobie nieźle radę w mniejszych klubach Europy – Omara Goveę i Uriela Antunę. Pierwszy gra w belgijskim Mouscron, drugi w holenderskim Groningen. Antuna do Europy trafił z Santosu Laguna zaraz po udanym mundialu do lat 20. Prawa do napastnika nabył Manchester City, lecz od razu wypożyczył do holenderskiego mikrusa. Za to 21-letni Govea na Stary Kontynent przybył z Mineros de Zacatecas – do FC Porto. Dla Smoków grał przez dwa lata w drugoligowych rezerwach, latem tego roku wypożyczono go do Belgii, gdzie Meksykanin robi furorę.

Osorio do gry w reprezentacji przekonuje jeszcze doświadczonego 30-latka Avilesa Hurtado z Monterrey. Sprawa jest delikatna, Aviles to Kolumbijczyk grający w lidze meksykańskiej od pięciu lat i trener z łatwością namówiłby go na występy dla Meksyku (piłkarz ma już meksykański paszport), ale El Tri mają kilku interesujących skrzydłowych i media raczej nie wspierają tej inicjatywy. Meksyk pod komendą Osorio gra futbol otwarty, odważny i ofensywny. Ogląda się go z przyjemnością, acz co jakiś czas trójkolorowym zdarzają się bolesne wpadki.

Były selekcjoner tej ekipy, obecny trener Panamy, którą pierwszy raz wprowadził do mistrzostw świata, Hernan Dario Gomez mówi o Osorio tymi słowy: – Jest jednym z trenerów, których drużyny lubię najbardziej, gra futbol, który chcemy oglądać. Ma naprawdę dobrych zawodników i wie, jak wykorzystać ich potencjał. Stworzył drużynę, którą dobrze się ogląda.

Ma się rozumieć, że kibice reprezentacji tego kraju nieraz już słyszeli podobne słowa. I o ile awans na mundial i wyjście z grupy powtarzają się co cztery lata, o tyle przejście kolejnych rund graniczy z cudem. Od lat niektórzy powtarzają starą śpiewkę, jakoby Meksykanom brakowało regularnej rywalizacji z najsilniejszymi na świecie, a panaceum miałyby być połączone mistrzostwa obu Ameryk i Karaibów. Kiedy jednak w 2016 roku w USA rozegrano pierwszy raz takowy panamerykański turniej, El Tri przegrali z kretesem.

Do czerwca Kolumbijczyk ma jeszcze sporo czasu, by w przeciwieństwie do Tabareza nie tylko mieć wysokie noty za styl, ale wreszcie wykręcić z reprezentacją dobry wynik, a za taki uznano by awans do półfinałów rosyjskiego mundialu…

TEKST UKAZAŁ SIĘ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA” (45/2017)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Polska Reprezentacja Polski

Najnowszy ranking FIFA opublikowany! Wiemy, które miejsce zajmują Polki

Ogłoszono nowy ranking FIFA! Polki utrzymują dobrą lokatę wśród najlepszych.

2026.06.05 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Francja N/z Ewa Pajor Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.06.05 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - France
Ewa Pajor 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski

Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.

2026.02.08 Częstochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2025/2026
Rakow Czestochowa - Radomiak Radom 
N/z 
Goncalo Feio

Foto Grzegorz Misiak  / PressFocus


2026.02.08 Czestochowa
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2025/2026
Rakow Czestochowa - Radomiak Radom 
Goncalo Feio


Credit: Grzegorz Misiak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Sensacyjne powołanie Jana Urbana? Może wziąć napastnika z Ekstraklasy!

Już w listopadzie czekają nas kolejne mecze reprezentacji Polski. Według dziennikarzy Faktu, Jan Urban może powołać kolejnego debiutanta.

2026.09.22 Warszawa
Pilka nozna kadra reprezentacja Polska
Konferencja prasowa i trening reprezentacji Polski
N/z Jan Urban
Foto Jacek Prondzynski / PressFocus

2026.09.22 Warsaw
football
Press conference and training of the Polish football national team
Jan Urban
Credit: Jacek Prondzynski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii

Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.

2026.09.30 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski U21 Eliminacje Mistrzostw Europy U-21 Sezon 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
N/z Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.09.30 Katowice
Football Polish National Team U21 UEFA EURO 2027 Qualifying Season 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”

Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.

12th October 2026 Coventry Building Society Arena, Coventry, West Midlands, England Premier League Football, Coventry City versus Newcastle United Ellis Simms of Coventry City celebrates scoring in the 81st minute to make the score 3-1 GodfreyxPitt
2026.10.12 Coventry
pilka nozna , liga angielska
Coventry City - Newcastle United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej