– W sytuacji z Koseckim to był ewidentny rzut karny. Nie wiem, który z arbitrów o tym decydował. Prostszej sytuacji chyba nie mogli mieć… – powiedział po meczu Jan Urban po meczu w Trabzonie.
– Nie sądzę, żeby nadzieje się skończyły. Będziemy walczyli do samego końca i wszystko może się zdarzyć. Teoretyczne szanse na awans są. Musimy poprawić skuteczność w kolejnych spotkaniach. Bramkarz Trabzonsporu na piątkę wykonał swoją robotę. Nie myślimy o tym, kogo brakuje. Zagraliśmy jak równy z równym. W drugiej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę i wystarczającą liczbę sytuacji, by wynik spotkania był inny – stwierdził Urban.
– Możemy szukać różnych wytłumaczeń. Po stracie bramki drużyna zareagowała bardzo dobrze. Po rzucie karnym, który nie został podyktowany, moglibyśmy schodzić na przerwę z bramkowym remisem. W drugiej połowie mieliśmy wystarczająco dużo sytuacji, by strzelić gola – dodał trener Legii Warszawa.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.