W najbliższą środę (26.08) Legia Warszawa rozegra drugie spotkanie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Niewykluczone, że w starciu z Omonią Nikozja będzie musiała sobie radzić bez podstawowego obrońcy.
Jak poważny okaże się uraz Lewczuka? (fot. FotoPyk)
Takim w sezonie 2019/20 był Igor Lewczuk. 35-latek wystąpił w 34 meczach i wydatnie przyczynił się do odzyskania przez stołeczną drużynę tytułu mistrza Polski. Także bieżące rozgrywki zaczął w wyjściowym składzie. O potyczce z Rakowem Częstochowa wolałby jednak czym prędzej zapomnieć.
O ile jego zespół wygrał (2:1), o tyle on nie był w nastroju, ani stanie do świętowania. Dla niego spotkanie zakończyło się już po pierwszej połowie. W przerwie zastąpił go Mateusz Wieteska.
Po tym, jak Lewczuk zderzył się głowami z Gutkovskisem, sztab medyczny założył mu opatrunek. Było to jednak rozwiązanie tymczasowe. Defensor nie był w pełni zdolny do gry i od razu po zejściu z murawy pojechał do szpitala. Tam lekarze zdecydowali o konieczności zszycia rany. Potrzebowali do tego około dziesięciu szwów.
Jak informuje portal legia.net, uraz raczej nie jest poważny. Szanse na występ Lewczuka w starciu z Omonią określa się jednak mianem „wątpliwych”. Parę środkowych obrońców stworzą więc najprawdopodobniej Jędrzejczyk i Wieteska.
Świetne wieści dla fanów Legii! Ważny piłkarz wrócił do treningu na pełnych obrotach
Warszawska Legia rozpoczęła przygotowania do hitu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. W niedzielę, 25 października na Łazienkowskiej Wojskowi podejmą mistrza Polski, Lecha Poznań.