Chwilę grozy przeżyli w czwartkowe popołudnie wszyscy sympatycy Borussii Dortmund i reprezentacji Polski. Jak doniósł „Bild” najskuteczniejszy napastnik BVB Robert Lewandowski doznał kontuzji łydki. Na szczęście, uraz nie okazał się poważny.
Lewandowski podczas zajęć miał zostać kopnięty w łydkę przed jednego z kolegów z drużyny. Ból był tak duży, że „Lewy” nie dokończył treningu i niezwłocznie udał się na badania. Po ich przeprowadzeniu okazało się, że uraz nie jest poważny i Polak będzie mógł zagrać w sobotnim finale Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium.
Lewandowski był w minionym sezonie ligowym najskuteczniejszym snajperem Borussii. W 34 spotkaniach w Bundeslidze Polak strzelił 22 gole (czym pobił rekord Jana Furtoka) i zaliczył osiem asyst. Oprócz tego, „Lewy” zdobył także 4 bramki w Pucharze Niemiec i gola w Lidze Mistrzów.