Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że UEFA rozważa rozszerzyć format mistrzostw Europy do 32 drużyn. Zgodnie z najświeższymi informacjami, federacja najpewniej porzuci ten plan.
W 2016 roku UEFA powiększyła stawkę drużyn na mistrzostwach Europy z 16 do 24. Wiele osób negowało pomysł dalszego rozszerzania grona uczestników fazy grupowej mistrzostw Europy, jednak UEFA szła w zaparte i pojawiła się informacja, że federacja planuje, aby Euro 2028 odbyło się z udziałem aż 32 drużyn. Tyle samo zespołów rywalizuje w mistrzostwach świata! To więcej niż połowa łącznie zrzeszonych związków w UEFA.
Pomysł spotkał się z wielką kontrowersją. Dla wielu tak duża liczba uczestników była równoznaczna ze zmniejszeniem prestiżu turnieju. Ponadto wskazywano na znacznie więcej nieciekawych spotkań, które nie będą atrakcyjne dla bezstronnych kibiców.
Okazuje się, że UEFA prawdopodobnie odrzuci ten plan, jednak niekoniecznie z powodu nacisku kibiców. Jak podaje „The Times”, na Euro 2028 wystąpią 24 drużyny, czyli podobnie jak w dwóch, ostatnich edycjach kontynentalnego turnieju i w nadchodzącej odsłonie w 2024 roku.
Skąd zmiana narracji? Problemem okazały się prawa telewizyjne, które przy tak dużej liczbie drużyn straciłyby wartość komercyjną. Ponadto dziennikarze twierdzą, że powiększona stawka niekoniecznie mogłaby zapewnić więcej przychodów dla UEFA. Możliwe nawet, że spotkałoby się to z większymi wydatkami niż dotychczas.
Sytuacja w Meksyku jest bardzo napięta. Wskutek wojny z kartelami państwo jest na skraju wojny domowej. Za kilka miesięcy odbędą się tam mecze mistrzostw świata, czy Meksykanie stracą prawa organizacyjne?