W jednym z sobotnich meczów Bundesligi zaplanowanych na godzinę 15:30 Borussia Dortmund pokonała Fortunę Duessledorf. Kolejny, jubileuszowy występ zaliczył Łukasz Piszczek.
Łukasz Piszczek rozegrał dziś 250. spotkanie na poziomie Bundesligi. (fot. Reuters)
Czterysta czterdzieści z czterystu pięćdziesięciu możliwych minut spędził na murawie prawy obrońca BVB w pięciu spotkaniach ligowych od momentu wznowienia rozgrywek. Sporo, jak na 35-latka, który według pierwotnego planu miał się niebawem pożegnać z klubem. Akurat, jak na lidera, który przedłużył kontrakt i spędzi na Signal Iduna Park przynajmniej jeszcze jeden sezon.
Piszczek niewątpliwie takim przywódcą jest. Świadczy o tym opaska kapitańska, którą systematycznie przywdziewa, oraz pełne zaufanie szkoleniowca. Temu ostatniemu trudno się zresztą dziwić – Polak jest nie tylko grającą legendą Borussii, ale też jednym z jej najsolidniejszych i najważniejszych piłkarzy. Między innymi z tego powodu przed kolejnym meczem, tym razem z Fortuną Duesseldorf, nie zastanawiano się czy wybiegnie na boisko, by zaliczyć swoje 250. spotkanie na poziomie Bundesligi, a ile czasu na nim spędzi.
Wyszło 95 minut. W pierwszej połowie były reprezentant Polski był taki, jak cały zespół gości. Spokojny i opanowany, lecz nie zawsze precyzyjny. Podopieczni Luciena Favre’a kontrolowali grę, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi. Najbliższy celu był Achraf Hakimi, który w 17. minucie przegrał pojedynek oko w oko z golkiperem rywala. Mieszanka niedokładności i braku sił lub determinacji sprawiła, że dortmundczycy nie stworzyli sobie więcej dogodnych okazji, by wyjść na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie.
W drugiej potrzebowali na to 20 minut. Po ich upływie futbolówkę do siatki wpakował Raphael Guerreiro. Na jego nieszczęście efektowny wolej poprzedzony był zagraniem ręką. A przynajmniej tak zinterpretował to arbiter obsługujący VAR, który gola nie uznał.
W 95. minucie żadnych wątpliwości jednak nie miał. Manuel Akanji dośrodkował na głową Erlinga Haalanda, a Norweg pokonał bramkarza strzałem głową. Borussia wygrała i tym samym zmniejszyła stratę do Bayernu. Fortuna nadal zajmuje miejsce barażowe. Cały mecz w gronie piłkarzy rezerwowych spędził Dawid Kownacki.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.