W premierowym meczu pod wodzą Unaia Emery’ego Aston Villa pokonała Manchester United. To pierwszy domowy triumf The Villans nad Czerwonymi Diabłami od 1999 roku!
Emery zaliczył udany debiut w roli szkoleniowca Aston Villi. (fot. Reuters)
Od poprzedniego minęły ponad 23 lata. 13 października 1999, w meczu Pucharu Ligi na Villa Park padł wynik 3:0. Dziś było 3:1. Już po 11 minutach wszystko wskazywało na to, iż niedzielne popołudnie będzie dla gospodarzy udane. Prowadzili dwoma golami. Najpierw trafił Leon Bailey, potem znakomicie z rzutu wolnego uderzył Lucas Digne.
Tuż przed przerwą przewaga Aston Villi stopniała po samobóju Jacoba Ramseya, od którego odbiła się piłka po strzale Luke’a Shawa. Pomocnik miejscowej drużyny rozegrał jednak bardzo dobre spotkanie. Nie dość, że asystował przy bramce Baileya i wywalczył stały fragment gry dla Digne’a, to w 49. minucie ustalił rezultat rywalizacji. Anglik zasłużył na miano Piłkarza Meczu.
4 – Jacob Ramsey is the fourth player in Premier League history with a goal, assist and own goal in a single Premier League match, after Gareth Bale (Nov 2012), Wayne Rooney (Oct 2012) and Kevin Davies (Dec 2008). Rollercoaster. pic.twitter.com/c6riizcJiu
Emery nie mógł wymarzyć sobie bardziej udanego debiutu w roli szkoleniowca The Villans. Nie dość, że odniósł zwycięstwo, to jeszcze było to zwycięstwo historyczne, przełamujące złą passę domowych starć z Manchesterem United.
Dzięki wygranej Aston Villa awansowała na czternaste miejsce w tabeli Premier League. Cały mecz rozegrał Matty Cash. Jan Bednarek nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Haaland znów trafia! City liderem Premier League [WIDEO]
Erling Haaland już w 5. minucie dał prowadzenie Manchesterowi City w meczu z Burnley. Tym samym Obywatele zrzucili Arsenal z pozycji lidera Premier League w tabeli na żywo.
Chelsea blisko zwolnienia trenera! Znany następca i kwota klauzuli!
"Miał być na lata, nie dotrwał nawet do lata" – maksyma idealnie pasuje do Liama Roseniora, który lada chwila ma zostać zwolniony z Chelsea. Wyniki zespołu są bardzo złe i możliwe, że Chelsea nie zagra w pucharach w przyszłym sezonie.