Tylko dwóch piłkarzy występujących w reprezentacji pożegnało Jerzego Brzęczka. Stosowne wpisy na swoich kanałach społecznościowych zamieścili Kamil Glik i Kamil Grosicki.
Kamil Glik podziękował Jerzemu Brzęczkowi za współpracę (fot. Łukasz Skwiot)
Brzęczek objął stery zespołu narodowego w 2018 roku i wywalczył awans na mistrzostwa Europy. W finałach nie będzie mu jednak dane poprowadzić reprezentacji, ponieważ w poniedziałek Zbigniew Boniek podjął decyzję o zwolnieniu selekcjonera.
Były już opiekun kadry przez całą swoją kadencję nie należał do najbardziej lubianych. Brzęczek nie rozmawiał z mediami poza konferencjami prasowymi, jego umiejętności były podważane, a jakby tego wszystkiego było mało, kilka miesięcy temu do księgarń trafiła biografia selekcjonera, w której równa się go niemal do samego Kazimierza Górskiego.
Podczas jesiennych zgrupowań coraz głośniej spekulowano o psujących się relacjach Brzęczka z Robertem Lewandowskim, czego apogeum było słynne dziewięciosekundowe milczenie piłkarza podczas wywiadu po meczu z Włochami. Była to jego wymowna odpowiedź na pytanie, jaki plan nakreślił selekcjoner przed starciem w Reggio Emillia.
W jakich relacjach Brzęczek żył z innymi piłkarzami? Nie wiadomo, ale fakt, że po jego zwolnieniu tylko dwóch z nich zdecydowało się na zabranie głosu w mediach społecznościowych jest bardzo wymowny. Oczywiście, nie jest to żaden obowiązek, a część graczy w ogóle nie prowadzi aktywnie swoich kont, ale i tak daje to do myślenia.
Dziekuje trenerze za czas spedzony razem,powodzenia w dalszej karierze???????? pic.twitter.com/vS92TgWj2z
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.