W nocy z piątku na sobotę w Turcji doszło do wojskowego zamachu stanu. Temat nie ma za wiele wspólnego z piłką nożną, jednak blisko centrum wydarzeń jest przynajmniej dwóch polskich piłkarzy.
Łukasz Szukała w nocy z piątku na sobotę podawał, że obok jego mieszkania w Ankarze trwały walki (foto: Łukasz Skwiot)
Część armii tureckiej postanowiła przejąć władzę w kraju. Było więc oczywiste, że na ulicach dojdzie do starć. Walki toczyły się również w powietrzu, co potwierdza zawodnik Osmanlispor FK, Łukasz Szukała.
Relacja od Łukasza Szukały z Ankary: – Obok mojego mieszkania jest budynek TV. Strzelają do niego helikoptery. Nad miastem latają F16
— Sebastian Staszewski (@s_staszewski) 15 lipca 2016
Szukała zapewnił za pośrednictwem przebywającego w jego mieszkaniu dziennikarza Sebastiana Staszewskiego, że tam nic im nie grozi. Ponoć w Turcji piłkarze kilku klubów chcieli wynająć samoloty i opuścić kraj. Żadnemu się nie udało.
Wideo z balkonu Łukasza Szukały. Helikoptery ostrzeliwują budynek TV. Dramat Turcji pic.twitter.com/qmLUbcNy7i
— Sebastian Staszewski (@s_staszewski) 15 lipca 2016
Niespokojnie było nie tylko w Ankarze. Wieczorem do Stambułu przyleciała drużyna Patryka Tuszyńskiego, Caykur Rizespor. Według relacji mediów, na ulicy słychać było strzały. Polski piłkarz i jego ekipa w porę schowali się w hotelu.
Tuszyn miał spore szczęście, do Stambułu Rizespor przyleciał niedługo przed rozpoczęciem działań wojska, udało się dostać do hotelu
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.