Niemiecki „Kicker” ogłosił przed kilkoma dniami, że Thomas Tuchel zostanie nowym menedżerem Arsenalu. Inne zdanie w tym temacie ma jednak francuski dziennik „L’Equipe”, z którego źródeł wynika, że 44-latek jest przymierzany na trenera Paris Saint-Garmain.
Thomas Tuchel przyszłym trenerem Paris Saint-Germain? (fot. Łukasz Skwiot)
Paryżanie pewnym krokiem zmierzają co prawda po tytuł mistrzowski we Francji, jednak po raz kolejny zawiedli w Champions League, której wygranie jest wielkim marzeniem katarskich właścicieli klubu. Bezdyskusyjna porażka w 1/8 finału rozgrywek z Realem Madryt sprawiła, że na Parc des Princes zaczęli się rozglądać za nowym szkoleniowcem.
„L’Equipe” donosi, że przyszłości Unaia Emery’ego jest już przesądzona i po zakończeniu sezonu – bez względu na to, czy jego drużyna wygra Ligue 1, czy nie – otrzyma wypowiedzenie.
Jego następcą ma zostać właśnie wspomniany Tuchel, który od momentu zwolnienia z Borussii Dortmund w ubiegłym sezonie pozostaje bez stałego zatrudnienia.
Niemiec był niedawno łączony z Bayernem Monachium, a w ostatnich tygodniach widziano w nim kandydata do objęcia sterów takich klubów jak Arsenal i Chelsea. Teraz do gry włączyło się PSG i niewykluczone, że trener obierze w lecie kierunek właśnie na stolicę Francji.
Thomas Tuchel jest uważany za jednego z najzdolniejszych szkoleniowców młodego pokolenia. W sezonie 2016-17 udało mu się doprowadzić BVB do zdobycia Pucharu Niemiec.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.