Nie było niespodzianki w poniedziałkowym starciu Piasta Gliwice z Lechem Poznań. „Kolejorz” wygrał 3:0 i do pierwszej w tabeli warszawskiej Legii wciąż traci cztery punkty.
Spotkanie w Gliwicach
lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy od początku meczu raz
po raz atakowali bramkę rywala, ale akcje te zazwyczaj nie były
kończone strzałami. Dopiero po kilkunastu minutach gry przebudzili
się goście, a sporą w tym zasługę miał aktywny Gergo
Lovrencsics. Będący ostatnio w dobrej formie Węgier w 30. minucie
zaskoczył strzałem z dystansu broniącego dostępu do bramki Piasta
Dariusza Trelę, dzięki czemu to poznaniacy schodzili na przerwę w
lepszych nastrojach.
Po zmianie stron drużyna
Lecha szybko zadała dwa ciosy, które rozstrzygnęły losy
spotkania. Najpierw w 49. minucie rajd przez niemal pół
boiska atomowym uderzeniem wykończył Aleksandyr Tonew, a
kilkadziesiąt sekund później na listę strzelców
wpisał się Rafał Murawski.
Piast do końca walczył
przynajmniej o honorowego gola, ale piłka nie chciała wpaść do
siatki. W końcówce jeden z gliwiczan trafił w słupek, lecz
było to wszystko na co w poniedziałkowym meczu stać było drużynę
gospodarzy.
W Gliwicach Lech pokonał
Piasta 3:0, potwierdzając że nie zamierza odpuszczać Legii walki o
mistrzostwo Polski.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.