Jeszcze niedawno Pavel Vrba był na ustach polskich dziennikarzy i kibiców nie z powodu jego wielkich sukcesów, a raczej przez zainteresowanie szkoleniowcem polskich drużyn. Vrbę zatrudnić chciała Wisła i Legia, ale ostatecznie trener przedłużył umowę z Viktorią. Los chciał, żeby prowadzony przez niego zespół w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy zmierzył się z wicemistrzem Polski, Ruchem Chorzów.
– Zagramy z trudnym rywalem. Jeżeli klub zdobywa wicemistrzostwo Polski to nie może być słabą drużyną. Nadal jednak uważam, że to my jesteśmy silniejszym zespołem. Będziemy walczyć z całych sił, żeby awansować do fazy grupowej Ligi Europy – mówi Vrba, który jest przekonany, że w rewanżu wielkim wsparciem dla piłkarzy z Pilzna będą kibice Viktorii. – To wielka przyjemność grać dla takiej publiczności – dodaje.
Ruch pierwszy mecz rozegra przed własną publicznością. Spotkanie z Viktorią rozpocznie się o godzinie 19:00. Tydzień później zawodnicy trenera Fornalika rozegrają rewanż w Pilznie.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.