Trener Śląska tłumaczy brak swojego ważnego gracza! „To moja decyzja”
Dużym zaskoczeniem w chwili przedstawienia składu na mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki był brak Damiana Warchoła. Na konferencji prasowej Ante Simundza po części wytłumaczył absencję swojego zawodnika.
Drużyna z Wrocławia wczoraj zaliczyła trzeci mecz z rzędu bez wygranej na poziomie Betclic 1. Ligi. Mimo że przez znaczną część spotkania Śląsk był zdecydowanie lepszy, to w końcówce stracili bramkę z rzutu karnego i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Widowisko w Pruszkowie jednak miało również wydanie poza piłkarskie. Duże kontrowersje wzbudziła postawa arbitrów z Bartoszem Frankowskim. Prowadzący to spotkanie sędzia podyktował wątpliwą jedenastkę dla gospodarzy w końcówce, co wzburzyło trenera Śląska.
Natomiast już przed samym spotkaniem kibice WKS-u mogli się zastanowić, gdyż w kadrze meczowej zabrakło Damiana Warchoła. Były ofensywny gracz Wisły Płock w tym sezonie licząc wszystkie rozgrywki, zdobył aż sześć bramek w 17. spotkaniach. Na pomeczowej konferencji słoweński trener odniósł się do jego braku w tych słowach: „To moja decyzja, Po prostu nie wziąłem go pod uwagi na to spotkanie i tyle” – mówił Simundza.
🗣️ "To moja decyzja. Po prostu nie uwzględniłem go w kadrze meczowej" – Ante Simundza o braku Damiana Warchoła nawet na ławce rezerwowych w spotkaniu z Pogonią. pic.twitter.com/G5HtJe8HdY
Miedź znalazła następcę dla Keity. Młody Polak z zagranicznym doświadczeniem
Mimo 10. miejsca po rundzie jesiennej Betclic 1 ligi, Miedź Legnica ma szansę nawet na bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Pomóc w tym ma Mateusz Kowalski, który po prawie czterech latach wrócił do Polski.