Już w piątek Śląsk Wrocław rozegra pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera. Stanislav Levy przyznaje, że przed spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała odczuwa tremę.
– Przez ostatni tydzień ciężko pracowaliśmy na treningach, także nad elementami, które będziemy chcieli już w najbliższym meczu wnieść do gry. Ale punktem wyjścia nadal będzie spotkanie z Ruchem Chorzów. Skład nie będzie identyczny, ale to właśnie ten mecz będzie punktem odniesienia. Wiemy, co było w tym pojedynku złe i będziemy starali się to wyeliminować już w piątek. Jestem za ofensywnym stylem gry, ale nie możemy zapominać o ofensywie. To musi być wyważone. Musi minąć kilka tygodni, aby to, nad czym pracowaliśmy w ostatnich dniach, zostało wdrożone – powiedział nowy trener Śląska.
Dla niego mecz z Podbeskidziem będzie debiutem w polskiej Ekstraklasie. – Wiele przeżyłem jako gracz i trener, ale muszę przyznać, że małą tremę przed jutrzejszym meczem mam. Jest to jednak pozytywna trema – zakończył Levy.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.