Wciąż nie wiadomo, czy Łukasz Trałka będzie mógł zagrać w poniedziałkowym meczu ligowym z Cracovią. Piłkarz Lecha Poznań jest co prawda gotowy do gry, ale ostateczną decyzję w jego sprawie podejmie… sędzia, który poprowadzi spotkanie.
O co chodzi? Przypomnijmy, że Trałka podczas jednego z treningów doznał złamania kości V śródręcza z przemieszczeniem i musiał przejść zabieg jej zespolenia. Piłkarz wrócił już do treningów, ale na ręce ma założony specjalny opatrunek i to właśnie on może wyeliminować go z gry w meczu z Cracovią.
Opatrunek może bowiem nieść niebezpieczeństwo dla innych uczestników spotkania i dlatego musi zostać dokładnie obejrzany przez arbitra. Jeśli ten nie wyrazi zgody na występ Trałki, to ten będzie musiał usiąść na ławce rezerwowych.
Co na to sam zawodnik? Aż pali się do gry. – Lekarze robią wszystko co w ich mocy, aby opatrunek został dopuszczony do meczu. Dlatego mam nadzieję, że będę mógł w nim zagrać – powiedział podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Kolejorza.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.