AC Milan rozbił Bayern Monachium 4:0 w towarzyskim meczu rozegranym w Shenzhen.
Robert Lewandowski tym razem nie strzelił gola (fot. Łukasz Skwiot)
Choć Milan latem dokonał już zakupów za w sumie ponad 200 milionów euro, to jednak wciąż trudno uznawać go za faworyta w meczach z największymi zespołami. Zwłaszcza, że nowy zespół nie miał jeszcze kiedy się zgrać, a wielu z nowych graczy dopiero dziś debiutowało w zespole.
Zgodnie z przewidywaniami to Bayern od początku dominował na boisku. W pierwszej połowie to Niemcy przeważali, ale jednak przegrali ją aż 0:3. Milan świetnie bowiem kontrował. Najpierw po akcji M’Baye Nianga z Ricardo Rodriguezem gola strzelił Franck Kessie, a następnie Rodriguez zaliczył drugą asystę dośrodkowawszy do Patricka Cutrone, który efektownym strzałem głową pokonał 17-letniego Christiana Fruechtla. Trzecią bramkę także zdobył Cutrone po znakomitej akcji z Niangiem i Giacomo Bonaventurą.
W drugiej połowie mistrzowie Niemiec byli wyraźnie zniechęceni, ale też zaskoczeni postawą Włochów. Bayern nie przeważał już tak zdecydowanie i w końcówce spotkania bramkę strzałem zza pola karnego zdobył Hakan Calhanoglu.
Cały mecz w Bayernie rozegrał Robert Lewandowski. Polak wyróżniał się w Bayernie, ale często nie miał wsparcia kolegów. Sam też jednak nie grzeszył skutecznością: piłka dwukrotnie po jego strzałach nieznacznie minęła bramkę Milanu, a raz po świetnej akcji Francka Ribery’ego Polak nie trafił w piłkę. Lewandowski mógł mieć za to asystę, ale jego podania nie wykorzystał Corentin Tolisso.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.