W jednym z najciekawiej zapowiadających się piątkowych meczów towarzyskich Grecja zremisowała w Atenach z Rosją 1:1. Było to starcie dwóch finalistów przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Gospodarze rozpoczęli spotkanie w najgorszy z możliwych sposobów. Kibice nie zdołali się jeszcze dobrze rozsiąść w swoich krzesełkach, a ich pupile już przegrywali 0:1. Już w 2. minucie meczu do bramki Greków trafił Roman Szirokow. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej części meczu, mimo tego, że zdecydowanie więcej z gry mieli piłkarze z Hellady. Jak widać, kryzys jaki dopadł Grecję, miał swoje przełożenie także na skuteczność napastników tego kraju.
Przewaga gospodarzy musiała jednak w końcu dać dobre owoce. Po godzinie gry do wyrównania doprowadził bowiem Katsouranis i ustalił tym samym rezultat spotkania na 1:1.
Tak Rosjan, jak i Greków zobaczymy na polskich i ukraińskich boiskach w czerwcu przyszłego roku. Oba zespołu bez większych problemów wygrały rywalizację w swoich grupach.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.