Podopieczni Mauricio Pochettino wygrali pierwsze spotkanie (1:0), jednak skromna zaliczka nie dawała im pewności odnośnie gry w wielkim finale na Wembley.
Szanse Kogutów znacznie wzrosły w 28. minucie meczu, kiedy to do siatki trafił Christian Eriksen. Duńczyk idealnie przymierzył z rzutu wolnego i bramkarz rywali mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem.
Wydawało się, że nic złego londyńczykom już się nie stanie. No właśnie, wydawało się. Między 77. i 79. minutą gospodarze zadali gościom dwa potężne ciosy – oba w wykonaniu Che Adamsa i kwestia awansu ponownie stała się otwarta.
Sheffield chciało zdobyć trzeciego gola i pogrążyć faworyta, jednak tuż przed końcem spotkania przypomniał o sobie Eriksen, który strzelił swojego drugiego gola i zapewnił Tottenhamowi awans do finału.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.