Będący w fenomenalnej formie Tottenham przyjechał na Selhurst Park, aby zmierzyć się z porozbijanym przez kontuzje Crystal Palace.
Gospodarze nie byli jednak wystraszeni wyżej notowanego rywala. Już w 8. minucie świetną okazję do strzału miał Edouard, ale fenomenalną interwencją popisał się kolejny raz w tym sezonie Vicario.
Ta sytuacja pobudziła nieco Koguty, które przejęły inicjatywę w następnych minutach. Drużynie Postecoglou brakowało jednak konkretów i przez długi czas nie zagrozili poważnie bramce gospodarzy.
Pierwsza połowa była dość chaotyczna i obie drużyny próbowały wyjść na prowadzenie, jak się jednak okazało bezskutecznie. Do przerwy mieliśmy na Selhurst Park bezbramkowy remis.
Tottenham długo nie mógł znaleźć drogi do siatki, ale zmieniło się to w 52. minucie. James Maddison mocno wstrzelił piłkę w pole karne, a ta po odbiciu się od Warda wpadła do bramki Palace. Kapitanowi Orłów trzeba więc zapisać trafienie samobójcze. Koguty wyszły tym samym na prowadzenie, nie oddając przy tym żadnego celnego strzału.
W 66. minucie goście natomiast już po bardzo ładnej akcji podnieśli prowadzenie. Maddison wpadł w pole karne i oddał piłkę do Johnsona, który wyłożył ją na pustą bramkę do Sona. Koreańczyk nie mógł zmarnować tej sytuacji i Crystal Palace przegrywało już dwoma bramkami.
Nadzieje sympatykom ekipy z Selhurst Park w doliczonym czasie gry dał Jordan Ayew. Napastnik Orłów dobrze przyjął sobie piłkę po długim podaniu i doskonałym uderzeniem pokonał Vicario.
Gospodarze obudzili się jednak zdecydowanie zbyt późno i ostatecznie Tottenham zdołał utrzymać prowadzenie aż do końca meczu. Koguty dzięki temu zwycięstwu umacniają się na pozycji lidera i wciąż pozostają niepokonane w tym sezonie Premier League. Cudowna passa Ange Postecoglou i jego bandy trwa w najlepsze.
Jak kibice zyskali głos. Angielski fenomen fanzinów
Czy da się sprzedać na pniu cały nakład wydania magazynu,
które poza okładką liczy 99 pustych stron? Owszem, pod warunkiem,
że to kolportowany w Anglii fanzin poświęcony futbolowi.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.