Jan Urban nie należał do najszczęśliwszych osób po spotkaniu Górnik Zabrze – Legia Warszawa w 1/8 finału Pucharu Polski. Jego drużyna przegrała przy Roosevelta 1:3 i odpadła z dalszej rywalizacji.
Czy mecz z Górnikiem był ostatnim dla Urbana w Legii?
– Górnik wygrał zasłużenie, bo był zespołem lepszym. To nasz ósmy kolejny mecz rozgrywany w odstępie trzech – czterech dni. Widać było że gospodarze są szybsi i bardziej dynamiczni. Każdy dzień odpoczynku przy takim maratonie to skarb. Nie byliśmy w stanie odpowiednio się zregenerować i sprostać Górnikowi, który u siebie jest niezwykle mocnym zespołem – powiedział Urban podczas pomeczowej konferencji.
– Nie jest ławo co roku sięgać po dublet. Chcieliśmy obronić Puchar Polski, bo wiedzieliśmy że dzisiejsze spotkanie otworzyłoby nam drogę do finału. Wiemy, jakie drużyny pozostały w tej edycji rozgrywek. Później, moim zdaniem, nie byłoby zespołu, który mógłby nas pokonać w dwumeczu – kontynuował.
Trener mistrzów Polski odniósł się także do wracającej niczym bumerang kwestii jego ewentualnej dymisji. – Nie przejmujmy się tak bardzo tym, czy pozostanę na swoim stanowisku. Trzeba porozmawiać z prezesem o formie drużyny. Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku. Odpocznijmy, aby spotkać się ponownie… lub nie (śmiech) – zakończył.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.