Sprawa wydaje się być niemal pewna. Jak wynika z informacji francuskich mediów, Thierry Henry jest coraz bliższy objęcia sterów Girondins Bordeaux. Dla legendarnego piłkarza byłaby to pierwsza samodzielna praca w roli trenera.
Thierry Henry rozpoczyna trenerską karierę (fot. Reuters)
„Żyrondyści” rozpoczęli sezon z Gusem Poyetem na ławce trenerskiej, jednak ten został odsunięty od drużyny za bardzo mocną krytykę włodarzy klubu. Szkoleniowiec nie był zadowolony – mówiąc łagodnie – na swoich szefów za sprzedaż bez zgody i konsultacji Gaetana Laborde.
W Bordeaux takiego zachowania tolerować nie zamierzali i dlatego Poyet został odstawiony na boczny tor, a w klubie rozpoczęli szukanie nowego trenera.
„RMC Sport” donosi, że jeszcze w ubiegłym tygodniu ofertę pracy na Matmut Atlantique otrzymał właśnie Thierry Henry, który od jakiegoś czasu zapowiadał, że chciałby rozpocząć trenerską karierę na własny rachunek. Francuz był ostatnio członkiem sztabu trenerskiego reprezentacji Belgii, która wywalczyła brąz podczas mistrzostw świata, a także pełnił funkcję eksperta w telewizji „Sky Sports”.
Henry poprosił Bordeaux o kilka dni na rozważenie propozycji, jednak lokalne media nie mają wątpliwości, że zamierza on podjąć wyzwania i to właśnie on będzie w trakcie sezonu prowadzić „Żyrondystów”. Jego oficjalna nominacja może zostać ogłoszona w ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin.
Piłkarzem Bordeaux jest aktualnie reprezentant Polski, Igor Lewczuk.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.