Thierry Henry nie zostanie trenerem Girondins Bordeaux. Jak wynika z informacji „The Sun”, Francuz postanowił ostatecznie nie przyjmować propozycji pracy w klubie.
Thierry Henry nie poprowadzi Bordeaux (fot. Francois Lenoir / Reuters)
Przypomnijmy, że „Żyrondyści” odsunęli niedawno od pierwszego zespołu Gusa Poyeta i rozpoczęli poszukiwania nowego trenera. Wybór padł właśnie na Henry’ego, który po mistrzostwach świata podjął decyzję o rozpoczęciu pracy na własny rachunek. Przed udzieleniem szefom Bordeaux odpowiedzi, Francuz poprosił o czas do namysłu i zastanowieniu uznał, że poczeka na lepszą propozycję.
Powód? Henry nie był zadowolony z warunków jakie mu zaoferowano i wizji rozwoju zespołu w najbliższym czasie. Miało bowiem się okazać, że Bordeaux nie posiada zbyt wielkich środków na wzmocnienia, co miało ostatecznie przesądzić sprawę.
Warto dodać, że Thierry Henry odrzucił niedawno ofertę przedłużenia umowy w telewizji „Sky Sports”, gdzie przez ostatnie lata pełnił rolę eksperta. W trakcie wspomnianego mundialu był on członkiem sztabu trenerskiego reprezentacji Belgii, która zdobyła brązowy medal.
Girondins Bordeaux jest już drugim klubem, z którym łączono w ostatnich tygodniach słynnego piłkarza. Wcześniej przymierzano go od objęcia posady w Aston Villi.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.