Dość nieoczekiwanie Polonia Warszawa, mimo skróconego okresu przygotowawczego spisuje się znakomicie. – Nie boimy się nikogo. Pokonanie Wisły było przełomem, dodało nam wiatru w żagle – mówi Łukasz Teodorczyk, jeden z najlepszych piłkarzy Czarnych Koszul.
Polonia w letniej przerwie targana była wieloma problemami. Odchodził Wojciechowski, przychodził Król, zamykano klub, otwierano. Nikt nie wiedział, o co w tym wszystkim chodzi. Jak więc piłkarze dokonali niemożliwego i tak dobrze przygotowali się do sezonu?
– Trenowaliśmy na 150 procent, nadrabialiśmy stracony czas, ale z głową, żeby nie przedobrzyć. Może w pierwszym meczu jeszcze brakowało sił i łapały nas skurcze, ale dzięki determinacji zniwelowaliśmy te braki – mówi ma łamach Super Expressu Teodorczyk.
Mówi się, że piłkarze Polonii w końcu zaczęli dobrze grać w piłkę, bo nie czują już na plecach oddechu zawsze krytycznego Józefa Wojciechowskiego.
– Nikt tego głośno nie mówił, ale wydaje mi się, że czegoś w tej relacji brakowało. Wiadomo, jaki prezes był, ale na szczęście teraz możemy już spokojnie grać w piłkę. Dobrze, że nie było przeprowadzki do Katowic, bo to chyba nikomu nie byłoby na rękę – dodaje Teodorczyk.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.