Obrońca Zagłębia Lubin, Błażej Telichowski nie ukrywa sporych aspiracji swojego zespołu na nowym sezonem. Przed zbliżającym się spotkaniem ligowym z Lechem Poznań piłkarz „Miedziowych” tryska pewnością siebie i przestrzega rywali przez lekceważeniem Zagłębia. – Na pewno wynik ostatniego meczu Lecha jest bardzo okazały. Myślę, że tak imponujący początek zrobił wrażenie na wszystkich. My nie mieliśmy jeszcze okazji zaprezentować swoich umiejętności w tym sezonie, bo nasze spotkanie się nie odbyło. Jesteśmy więc nie tylko niewiadomą dla Lecha, ale i dla samych siebie – wyznał Telichowski.
– Przed sezonem do Zagłębia doszło kilku doświadczonych piłkarzy, w tym ja. Głośno o naszych celach nie mówimy, choć na pewno je sobie w drużynie postawiliśmy – dodał. – Fajnie byłoby, gdyby sprawdziły się prognozy stawiające nas w roli czarnego konia – zakończył defensor Zagłębia.
Mecz Zagłębia z Lechem zostanie rozegrany już w najbliższy piątek. Początek zawodów o godzinie 20.30.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.