– Trochę najedliśmy się strachu w ostatnich pięciu minutach, szczególnie po stałych fragmentach gry rzutach wolnych i rzutach rożnych – po wygram 1:0 meczu z GKS Katowice powiedział trener Pogoni Szczecin, Ryszard Tarasiewicz.
– Myślę, że grałoby się spokojniej w końcówce, gdybyśmy wcześniej strzelili drugą bramkę, a tak końcówka była nerwowa. Trochę dopisało nam szczęście – przyznał Tarasiewicz.
– Trafiliśmy na zespół naprawdę dobrze zorganizowany, zespół bardzo mobilny i to się dało odczuć. To nie był ciężki mecz, to był bardzo ciężki mecz. Te trzy punkty dają nam nie tyle nadzieję na awans, ale możliwość kontynuowania walki o ten awans – stwierdził trener „Portowców”.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.